Przyznam szczerze – zanim słuchawki XPG Precog nie trafiły do mnie “na warsztat”, nie miałem zielonego pojęcia o istnieniu tej marki. Nie należę jednak do osób, które zamykają się na nowe doświadczenia, z ciekawością zabrałem się więc do analizowania tego, co oferuje wspomniany headset. I z każdym kolejnym krokiem było coraz bardziej ciekawie.
XPG to marka firmy ADATA, która została założona w 2008 roku, więc ma bardzo długi staż na rynku. Chiny już dawno przestały się kojarzyć z tandetnymi podróbkami, a model Precog to kolejny dowód, że nie mają się czego wstydzić. Są w bardzo wielu aspektach produktem unikalnym, zarówno jeśli chodzi o design jak i rozwiązania techniczne. Przejdźmy do szczegółów.

Specyfikacja:
- Rodzaj słuchawek: nauszne
- Przetworniki: podwójne, elektrostatyczne / dynamiczne
- Standard dźwięku: Stereo (2-kanałowy), wirtualny 7.1, tryb FPS
- Zakres częstotliwości: 5 Hz – 50 kHz
- Impedancja: 32 Ohm
- Opcje regulacji: głośność, wyciszanie mikrofonu, tryby FPS / Music / 7.1
- Komunikacja: kabel USB, mini-jack
- Mikrofon: jednokierunkowy
- Czułość mikrofonu: -38 dB
- Zakres mikrofonu: 20 Hz – 20 kHz
- Masa: 360 g
- Cena: ok. 700 zł
[nextpage title=”Wygląd i ergonomia”]
Słuchawki docierają do nas w sporej wielkości etui z czarnego tworzywa, zamykanego na zamek błyskawiczny. Wewnątrz, oprócz samego headsetu znajdziemy odpinany mikrofon, o którym za chwilę, oraz 4 (słownie: cztery!) kable. Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie w tej chwili drugiego zestawu, w którym producent dostarczyłby aż tyle kabli połączeniowych. Dlaczego jest ich aż tyle? Bo firma zadbała o uniwersalność. Jeden z nich kończy się wtyczką USB-C, którą można “przedłużyć” w standardowe USB-A, a w drugim zestawie mamy 4-pinowego mini-jacka, który możemy przedłużyć kablem z oddzielnymi mini-jackami dla słuchawek i mikrofonu. Dzięki temu słuchawki podłączymy do wyjścia USB-A, USB-C (rozwiązanie często spotykane w nowych telefonach) oraz tam, gdzie do dyspozycji mamy tylko standardowe wyjścia słuchawkowe mini-jack. Dodatkowo, każdy z zestawów kabli ma pilota.

A jak mogę ocenić design? Nie będę ukrywał, że są to jedne z najładniejszych i najlepiej wykonanych słuchawek jakie miałem przyjemność testować. Niemal każdy element ich wykonania powoduje uśmiech na twarzy – od futerału, przez kable w oplocie i z błyszczącymi wtyczkami, po same słuchawki. Jak wspomniałem, cechują się dość oryginalnym designem, który nie przypomina żadnego innego modelu. Do tego błyszczące zawiasy i czerwone przeszycie, kontrastujące z czernią urządzenia… po prostu klasa. Całości dopełnia agresywne, czerwone podświetlenie nauszników, które można sobie wyłączyć z pilota.

Słuchawki na pierwszy rzut oka wyglądają na dość duże, co potwierdzałaby ich waga, ale to tylko pozory. Na głowie tych 360 g prawie w ogóle nie czuć, chociaż trochę cierpi przez to stabilność konstrukcji. Pałąk sam się dopasowuje do głowy, nie ma przy tym żadnej dodatkowej regulacji. Przydałoby się, żeby słuchawki trochę bardziej ściśle przylegały do czaszki, bo przy gwałtowniejszych ruchach łatwo się przesuwają. Ale za to przynajmniej nie męczą uszu nawet po kilku godzinach, choć wpierw wydawało mi się, że nauszniki będą nieco za małe. Na zdecydowany plus mogę również zaliczyć absolutnie zero niepokojących odgłosów typu trzeszczenie. Zresztą, jak już wspomniałem przy okazji designu – wykonano je rewelacyjnie.
[nextpage title=”Jakość dźwięku i mikrofon”]
Przy okazji specyfikacji napisałem, że słuchawki można przełączać pomiędzy trzema trybami – dźwięku 7.1 (oczywiście wirtualnego), trybem FPS oraz muzycznym. Najbardziej naturalny jest oczywiście tryb muzyczny – 7.1 brzmi jakby scena była nieco poszerzona, czasem bardzo wyczuwalny jest nałożony na dźwięki jakby efekt echa, natomiast FPS mi osobiście skojarzył się z małym radyjkiem, które wydobywa z siebie taki przytłumiony, spłaszczony dźwięk. Z reguły nie przykłada większej uwagi do wszelkiego rodzaju „upiększaczy” dźwięku w słuchawkach czy głośnikach (poza opcjami ewentualnego equalizera) i tak samo było tym razem.

W muzyce było bardzo dobrze. Dźwięk nie był może wybitny, ale za to… po prostu przyjemny. Nie miałem wrażenia słuchania skompresowanego nagrania z Youtube – to, co powinno było być słychać – było słyszalne i wyraźne. W grach podobnie, choć tu bardziej mógłbym powiedzieć, że słuchawki nie przeszkadzają, niż, że jakoś wybitnie pomagają. Znam kilka modeli, w których słyszymy nawet odgłosy strzelaniny z drugiego końca mapy w CS:GO – tutaj aż tak dobrze nie było, ale zarówno głośność dźwięku jak i jego pozycjonowanie pozwalały na komfortową rozgrywkę. Poza tym nie każdy oczekuje aż tak precyzyjnych doznań i nie każdy musi być maniakiem CS-a. Dla tych z odrobinę mniejszymi wymaganiami – jak znalazł.

Świetne spisał się też mikrofon. Nagrany za jego pośrednictwem głos jest głośny i wyraźny nawet bez specjalnego podnoszenia. Zauważyłem tylko dwie wady, z których jedna jest mniej, druga bardziej irytująca. Ta mniej irytująca to lekko odczuwalny pisk w tle nagrania, a ta bardziej to bardzo sztywny pałąk. Może to kwestia konieczności “wyrobienia się”, ale mikrofon co chwilę sam z siebie się prostował i gdy schylałem głowę, mikrofon opierał się o moją klatkę piersiową. Producentom zapewne zależało na wytrzymałości pałąka, ale chyba trochę przesadzili ze sztywnością materiału, z którego zrobiono jego osłonę.
[nextpage title=”Podsumowanie i ocena”]
XPG Precog to konstrukcja bardzo zaskakująca. Bliżej nieznana mi wcześniej marka stworzyła bardzo udane słuchawki – porządnie wykonane, oferujące solidny dźwięk i nadające się do wielu codziennych zastosowań. Zadowoleni z nich powinni być zarówno gracze jak i ludzie, którzy chcą posłuchać muzyki czy obejrzeć film – choć przed noszeniem ich na ulicy mogą powstrzymywać spore rozmiary. Całości dopełnia udany mikrofon. Jedynym problemem tego urządzenia może być jego cena.
Blisko 700 złotych to pułap cenowy, w którym znajdziemy mnóstwo rewelacyjnych urządzeń wielu renomowanych firm. XPG Precog z pewnością są sporo warte, ale czy aż tyle? Tutaj mam pewne wątpliwości. Zdecydowanie jednak polecam przyjrzenie im się bliżej, dlatego czyniąc wyjątek od naszej redakcyjnej reguły, przyznaję słuchawkom XPG Precog naszą rekomendację.
Ocena: 7/10
![]() |
![]() |
Zalety
|
Wady
|
[foogallery id=”889749″]



