Strona głównaRecenzjeGryNeed for Speed: Heat – recenzja gry

Need for Speed: Heat – recenzja gry

Na dwa lata po słabo przyjętym NfS: Payback Ghost Games powraca z kolejną grą z serii Need for Speed. Seria, która z roku na rok traci na znaczeniu, próbuje powrócić w bardziej oldschoolowym stylu, z nocnymi wyścigami i policją w rolach głównych. Chociaż nie wszystko się udaje, Ghost udało się chociaż przywrócić nadzieje fanów zręcznościowych wyścigów.

Krótka i wątpliwa fabuła

Statystyki na HowLongToBeat.com mówią, że dorobiliśmy się najkrótszego po The Run NfS-a w historii. Podobno grę można przejść w dziewięć godzin i gdyby faktycznie skupiać się wyłącznie na robieniu kolejnych misji fabularnych, pewnie są to całkiem realne liczby. W praktyce Heat wrzuca nas jednak w otwarty świat, z przypominającym Miami Palm City jako głównym centrum zainteresowania.

Wąskie, miejskie uliczki przechodzą w autostrady, od których przechodzą z kolei w offroadowe tereny, gdzie można pokusić się o nieco inne rodzaje wyścigów. Szybko wpadacie w wir otwartego świata. Odkrywacie nowe lokacje, samochody, chcecie zobaczyć całą mapę i wbić kolejny poziom, żeby tylko sprawdzić, co czeka na Was tuż za rogiem. Fabuła odchodzi w niepamięć i dziewięć godzin zamienia się w dobrych kilkanaście.

Fabularnie kampania zawodzi. Głównie ze względu na to, jak obiecująco się zaczyna. Standardowy debiut za kółkiem szybkiego auta gwarantuje nam wejście do ekipy jako „świeżak” oraz pierwszy samochód. Poznajemy nowych znajomych, uczymy się tajników nowego sposobu jazdy, a gra szybko pokazuje, że wyścigi są tu sposobem na plątanie intrygi rodem z Szybkich i Wściekłych. Groźna i agresywna policja staje się wrogiem numer jeden. Naszym zadaniem, obok wygrywania kolejnych pojedynków, staje się w rezultacie coś więcej niż typowa walka o reputację wśród wyścigowej społeczności.

Tak szybko jak wszystko się przed nami odkrywa, tak szybko się niestety kończy. Ghost zaczyna kolejnymi wyścigami budować swoją intrygę, przedstawiać elementy reprezentujące stworzone przez nich Palm City, a później kończy całość przy pomocy jednej, banalnej misji. Chociaż nikt raczej od Need for Speed nie oczekuje fabularnych rewelacji, momentami gra sprawiała wrażenie, jakby miała do tematu kampanii podejść nieco ambitniej.

Świetnie wykonany system dnia i nocy

Najbardziej oryginalnym oraz wyróżniającym Heat pomysłem jest system dnia i nocy, którym Ghost chwaliło się niemalże od początków promocji swojej nowej gry. Założenie jest proste: za dnia zarabiacie pieniądze, nocą zdobywacie reputację. Możecie płynnie zmieniać się pomiędzy porami dnia za pomocą szybkiej podróży do garażu i to wy decydujecie, kiedy postanowicie zgasić lub zapalić słońce.

Życie za dnia jest stosunkowo proste. Kiedy potrzebujecie nowych części, lakieru albo całego auta, szukacie wyzwań gwarantujących konkretną wypłatę. Wyścigi za dnia są bardziej legalne, w pełni zorganizowane, a policja nie będzie się Wami interesować, póki nie postanowicie wjechać w cenny pojazd któregoś z funkcjonariuszy. Możecie spokojnie rozsiąść się na fotelu, zrelaksować i ogrywać przeciętne AI, zarabiając setki tysięcy dolarów.

Żeby mieć jednak na co wydać te wszystkie pieniądze, trzeba odblokować samochody oraz części, zablokowane za poziomami postaci. Poziom jesteście w stanie wbić z kolei wyłącznie nocą, dzięki zdobywanej reputacji. Noc jest pełna policji, nielegalnych wyścigów oraz wymaga od Was dużo większego ryzyka. Im większy będzie bowiem Wasz poziom Heat, tym większe zainteresowanie policji, ale również więcej zdobywanej reputacji.

Haczyk jest bardzo prosty – żeby zabezpieczyć zdobytą podczas nocnych wyścigów reputację, trzeba niezauważonym przez policję dotrzeć do jednego z 13 porozrzucanych po całej mapie garaży. Dopiero wtedy rosną poziomy postaci, odblokowują się kolejne samochody, a pieniądze można zacząć przeznaczać na kolejne maszyny. Jeżeli zniszczycie swój pojazd lub złapie Was policja, wracacie do garażu biedniejsi o konkretną sumę z posiadanej aktualnie gotówki, a liczba zdobytej reputacji znacząco maleje.

Policja to w rezultacie prawdziwe wyzwanie nowego Need for Speeda. Z każdym kolejnym Heatem rośnie ich zaangażowanie. Na drogach pojawiają się potężne, próbujące staranować nas ciężarówki, kolczatki, a nad naszymi głowami zaczyna wisieć w pewnym momencie nawet helikopter. Nie ma też mowy o pasywnych funkcjonariuszach, którzy tylko czekają, aż wjedziesz im w bok i wepchniesz na jakąś przeszkodę. Policja jest agresywna, regularnie zaskakuje swoimi pomysłami i momentami potrafi nawet dokonywać rzeczy, do jakich teoretycznie nie powinna być zdolna.

Pościgi to jednak bez wątpienia najlepszy element Heat. Noc została zaprojektowana w kapitalny sposób, doskonale balansując prosty system ryzyka oraz potencjalnej nagrody. Możecie spokojnie kończyć każdą noc bezpiecznie, na drugim czy trzecim Heacie, nie rzucając się specjalnie w oczy zbyt wielu funkcjonariuszy. Jeżeli jednak chcecie powalczyć o najlepsze części do samochodów i zdobyć solidną dawkę reputacji, trzeba poznać miasto, nauczyć się kilku sztuczek i bezwzględnie wykorzystywać swoją wiedzę, żeby zgubić syreny ze swojego ogona.

Zaskakująco przyjemny model jazdy

Postawmy sprawę jasno: Need for Speed to zdecydowanie jedna z tych bardziej oldschoolowych, zręcznościowych gier wyścigowych. Jestem jedną z tych nielicznych osób, która czasami lubi sobie wstać od swojego Thrustmastera, wyłączyć F1, Project Cars, Gran Turismo czy nawet Forzę i z padem w ręku pobawić się w grze, w której mocniejsze wychylenie pada automatycznie wrzuca nasz samochód w drift. Wcześniej tej radości dostarczało mi The Crew 2, a przez ostatnie kilkadziesiąt godziny był to nowy Heat.

W Need for Speed przysłowiowe „latanie bokiem” to zdecydowanie najlepszy sposób na pokonywanie zakrętów. Możecie robić to starym sposobem, wciskaniem hamulca, zwykłego bądź ręcznego, i skręcaniem analoga, lub korzystają z nowego systemu puszczania i ponownego wciskania gazu. Chociaż na początku wydaje się to średnio intuicyjne, z czasem okazuje się dużo wygodniejsze niż klasyczne wciskanie hamulca i zaczyna sprawiać coraz więcej frajdy z płynnego stawiania bokiem kolejnych samochodów.

Nowy model jazdy równie dobrze, a czasami nawet lepiej, sprawdza się w wyścigach offroadowych. Kiedy zjeżdżamy poza miękki asfalt i musimy zmienić samochód na bardziej stosowny do nowych warunków, kontrolowane ślizganie się po pokrytych piachem, trawą czy kamieniami zakrętach sprawia równie dużo frajdy.

Zawodzi w rezultacie wyłącznie drift, trzeci rodzaj wyścigów, który momentami potrafi być wręcz nie do zniesienia. W drifcie nie ma żadnej płynności, samochody ciężko jest jakkolwiek przewidzieć, a pokonywanie eventów zgodnie z ich wyznaczonymi progami punktowymi opiera się wyłącznie na pojedynczych zakrętach pokonywanych bokiem. Drift frustruje i w niczym nie przypomina sprawdzających się w poprzednich Need for Speedach modeli.

Satysfakcjonujący tuning

Po kilkudziesięciu poziomach, kiedy rozumiemy już podstawy gry, a NFS odkrywa przed nami szybsze samochody i droższe części, gra pokazuje się w nieco mniej arcade’owym wydaniu, gdzie drift nie jest jednym sposobem jazdy. W rezultacie prowadzenie samochodu można mniej więcej do siebie dostosować, dzięki prostemu podziałowi części na cztery rodzaje – Race, Offroad, Drift i Road.

Zależnie od przeznaczenia danego samochodu, wrzucacie w niego określone części. Race pozwala stabilniej wchodzić w zakręty, Offroad przystosowuje samochód do jazdy poza asfaltem, Drift pozwala łatwiej stawiać samochód bokiem, a Road gwarantuje dodatkową prędkość na drodze. W rezultacie end game’owe maszyny pokroju Porsche 911 GT3 czy większość Lamborghini na częściach Road/Race nijak mają się do pierwszego BMW M3, które driftem pokonywało każdy zakręt.

System tuningu pozwala również zmienić wszystkie samochody w auto przeznaczone do każdej z trzech dyscyplin. Nie musicie więc koniecznie kupować Forda Raptora czy Land Rovera do wyścigów typu offroad czy Mazdy RX7 do driftu.

Tuning solidnie sprawdza się również pod kątem wizualnym. Każdy z samochodów ma swój poziom customizacji widoczny przed zakupem, który wskazuje, jak wiele zmian będziecie mogli wprowadzić w jego wyglądzie. Niektóre luksusowe auta można zmienić tylko delikatnie, podczas gdy Skyline czy RX7 mają cały wachlarz możliwości. Ghost pokusiło się również o rozwiązanie z Forzy, gdzie gracze mogą udostępniać online stworzone przez siebie wyglądy. Jeżeli ktoś nie ma czasu bawić się szczegółowym edytorem, może po prostu skorzystać z wyobraźni innych.

 

Nowy Need for Speed to w rezultacie solidna gra przeznaczona przede wszystkim dla jednego gracza. Chociaż całą grę możemy przejść online, widując okazjonalnie graczy dookoła, multiplayer nie przewiduje żadnego matchmakingu, a na całej mapie może znajdować się zaledwie czterech graczy. Fabuła otwiera przed nami dosyć obszerne, różnorodne miasto, które zostaje potem zasypane różnego rodzajami wyzwań. Cała gra wygląda również doskonale, co czyni odblokowywanie nowych samochodów czystą przyjemnością. Jeżeli potrzebujecie odrobiny odpoczynku od symulacji w świecie, gdzie drift jest głównym źródłem sukcesu, Heat może dostarczyć Wam rozrywki na dobrych 20-30 godzin.

Zalety

  • Liczba i różnorodność samochodów
  • Przyjemny, zręcznościowy model jazdy
  • Bardzo satysfakcjonujący system modyfikacji samochodów
  • Grafika
  • Płynna rozgrywka

Wady

  • Drift
  • Krótka kampania
  • Multiplayer praktycznie nie istnieje

[foogallery id=”900129″]

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Tomasz Alicki
Tomasz Alicki
Szef działu gier. Miłośnik esportu, weteran Call of Duty i zapalony gracz Action RPG. W wolnych chwilach Netflix, dobra książka i World of Warcraft.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Gaming Society
Polityka prywatności

§.1 Postanowienia Ogólne

  1. Administratorem danych jest GAMING SOCIETY SP. Z O. O. w Raszynie ul. Prosta 5a, 05-090, wpisanej do Rejestru Przedsiębiorców pod numerem KRS: 0000724916, dla której akta rejestrowe prowadzi Sąd Rejonowy w Pruszkowie, XV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, NIP: 5342581876, REGON: 369793411. Ochrona danych odbywa się zgodnie z wymogami powszechnie obowiązujących przepisów prawa, a ich przechowywanie ma miejsce na zabezpieczonych serwerach.
  2. Dla interpretacji terminów stosuje się słowniczek Regulaminu lub tak jak zostało to opisane w Polityce Prywatności (jeżeli wynika to bezpośrednio z opisu).
  3. Na potrzeby lepszego odbioru Polityki Prywatności termin „Użytkownik” zastąpiony został określeniem „Ty”,  „Administrator” – „My”. Termin „RODO” oznacza Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
  4. Szanujemy prawo do prywatności i dbamy o bezpieczeństwo danych. W tym celu używany jest m.in. bezpieczny protokół szyfrowania komunikacji (SSL).
  5. Dane osobowe podawane w formularzu na landing page’u są traktowane jako poufne i nie są widoczne dla osób nieuprawnionych.

§2. Administrator Danych

  1. Usługodawca jest administratorem danych swoich klientów. Oznacza to, że jeśli posiadasz Konto na naszej stronie, to przetwarzamy Twoje dane jak: imię, nazwisko, adres e-mail, numer telefonu, stanowisko, miejsce pracy, adres IP.
  2. Usługodawca jest także administratorem osób zapisanych na [przykładowo] newsletter i osób zapisanych na webinar.
  3. Dane osobowe przetwarzane są:a. zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych,b. zgodnie z wdrożoną Polityką Prywatności,c. w zakresie i celu niezbędnym do nawiązania, ukształtowania treści Umowy, zmiany bądź jej rozwiązania oraz prawidłowej realizacji Usług świadczonych drogą elektroniczną,d. w zakresie i celu niezbędnym do wypełnienia uzasadnionych interesów (prawnie usprawiedliwionych celów), a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą:w zakresie i celu zgodnym ze zgodą wyrażoną przez Ciebie jeśli [przykładowo] zapisałeś się na newsletter,w zakresie i celu zgodnym z wyrażoną przez Ciebie zgodą jeżeli [przykładowo] zapisałeś się na webinar.
  4. Każda osoba, której dane dotyczą (jeżeli jesteśmy ich administratorem) ma prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
  5. Kontakt z osobą nadzorującą przetwarzanie danych osobowych w organizacji Usługodawcy jest możliwy drogą elektroniczną pod adresem e-mail: biuro@gamingsociety.pl.
  6. Zastrzegamy sobie prawo do przetwarzania Twoich danych po rozwiązaniu Umowy lub cofnięciu zgody tylko w zakresie na potrzeby dochodzenia ewentualnych roszczeń przed sądem lub jeżeli przepisy krajowe albo unijne bądź prawa międzynarodowego obligują nas do retencji danych.
  7. Usługodawca ma prawo udostępniać dane osobowe Użytkownika oraz innych jego danych podmiotom upoważnionym na podstawie właściwych przepisów prawa (np. organom ścigania).
  8. Usunięcie danych osobowych może nastąpić na skutek cofnięcia zgody bądź wniesienia prawnie dopuszczalnego sprzeciwu na przetwarzanie danych osobowych.
  9. Usługodawca nie udostępniania danych osobowych innym podmiotom aniżeli upoważnionym na podstawie właściwych przepisów prawa.
  10. Wdrożyliśmy pseudonimizację, szyfrowanie danych oraz mamy wprowadzoną kontrolę dostępu dzięki czemu minimalizujemy skutki ewentualnego naruszenia bezpieczeństwa danych.
  11. Dane osobowe przetwarzają osoby wyłącznie upoważnione przez nas albo przetwarzający, z którymi ściśle współpracujemy.

§3. Pliki cookies

      1. Witryna gamingsociety.pl używa cookies. Są to niewielkie pliki tekstowe wysyłane przez serwer www i przechowywane przez oprogramowanie komputera przeglądarki. Kiedy przeglądarka ponownie połączy się ze stroną, witryna rozpoznaje rodzaj urządzenia, z którego łączy się użytkownik. Parametry pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Cookies ułatwiają więc korzystanie z wcześniej odwiedzonych witryn.
      2. Gromadzone informacje dotyczą adresu IP, typu wykorzystywanej przeglądarki, języka, rodzaju systemu operacyjnego, dostawcy usług internetowych, informacji o czasie i dacie, lokalizacji oraz informacji przesyłanych do witryny za pośrednictwem formularza kontaktowego.
      3. Zebrane dane służą do monitorowania i sprawdzenia, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszych witryn, aby usprawniać funkcjonowanie serwisu zapewniając bardziej efektywną i bezproblemową nawigację. Monitorowania informacji o użytkownikach dokonujemy korzystając z narzędzia Google Analitics, które rejestruje zachowanie użytkownika na stronie.
      4. Cookies identyfikuje użytkownika, co pozwala na dopasowanie treści witryny, z której korzysta, do jego potrzeb. Zapamiętując jego preferencje, umożliwia odpowiednie dopasowanie skierowanych do niego reklam. Stosujemy pliki cookies, aby zagwarantować najwyższy standard wygody naszego serwisu, a zebrane dane są wykorzystywane jedynie wewnątrz firmy GAMING SOCIETY SP Z O O w celu optymalizacji działań.
      5. Użytkownik w każdej chwili ma możliwość wyłączenia lub przywrócenia opcji gromadzenia cookies poprzez zmianę ustawień w przeglądarce internetowej. Instrukcja zarządzania plikami cookies jest dostępna na stronie
      6. Na naszej witrynie wykorzystujemy następujące pliki cookies:

      a) „niezbędne” pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach serwisu;

      b) pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach serwisu;

      c) „wydajnościowe” pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych serwisu;

      d) „funkcjonalne” pliki cookies, umożliwiające „zapamiętanie” wybranych przez użytkownika ustawień i personalizację interfejsu użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.;

      e) „reklamowe” pliki cookies, umożliwiające dostarczanie użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań.