Idea zakrzywionego ekranu z początku wydawała mi się nieco oderwana od rzeczywistości. Jednak po dłuższym zastanowieniu stwierdziłem, że to ma sens i może być bardzo przydatną cechą. Do tej porty nie miałem jednak okazji przetestować tego dokładnie. Aż do momentu gdy trafił do mnie Alienware AW3418HW. Był to mój pierwszy raz z tego typu sprzętem. Szczegółową relację z tej inicjacji przeczytacie poniżej.
Trzeba przyznać, że Alienware ma rozmach jeżeli chodzi o pakowanie swoich monitorów. AW3418HW został wciśnięty w pudło o wymiarach 93 x 45 x 66 cm, co kuriera przyprawiło o lekką zadyszkę, gdy wnosił paczkę. Z drugiej strony sama matryca ma 82 cm szerokości, więc jest to jak najbardziej zrozumiałe. Ostatecznie bardzo szanuję takie podejście ponieważ cenny ładunek jest chroniony misterną konstrukcją z pianki. Kolejnym świetnym pomysłem, jest możliwość beznarzędziowego złożenia zestawu, dzięki czemu w kilka chwil bez zbędnych ceregieli mogłem przystąpić do testów.

[nextpage title=”Specyfikacja”]Jednak zanim porozmawiamy o testach, spójrzmy z kim mamy do czynienia i co ciekawego nasz pacjent ma wpisane w metryce:
Specyfikacja
- Model: Alienware AW3418HW,
- Matryca: IPS,
- Podświetlenie: W-LED,
- Przekątna: 34,13 cala,
- Rozdzielczość: 2560 x 1080 pikseli,
- Zakrzywiony: Tak,
- Częstotliwość odświeżania: 30 – 144Hz (do 160 Hz)
- Proporcje ekranu: 21:9,
- Czas reakcji: 4 ms (grey-to-grey),
- Powłoka ekranu: Anti-glare / Matte,
- Gamut RGB 99% ,
- Jasność: 300 cd/m2,
- Kontrast: statyczny 1000:1
- Kąty widzenia: 178/178 stopni pion/poziom
- Złącza: DisplayPort 1.2, HDMI 1.4
- Złącza dźwięku: 2 x mini Jack 3,5 mm
- Dodatkowe złącza: 1 x USB-B 3.0, 4 x USB 3.0
- VESA: Tak 100 x 100 mm
- Pivot: Nie
- Regulacja: Tak, 20/20 stopni lewo prawo, góra/dół , -5/25 stopni przód/tył,
- Zasilacz: wewnętrzny,
- Zawartość pudełka: instrukcja, płyta ze sterownikami, przewód DisplayPort, Przewód HDMI, przewód USB-B, przewód zasilający, maskownica,
- Wymiary: 83,3 x 44,4 x 31,9 cm
- Zużycie energii średnio: 41 W,
- Masa: 11,81 kg,
- Cena: około 3 000 złotych.

[nextpage title=”Wygląd”]Alienware AW3418HW zdecydowanie rzuca się w oczy. Zakrzywiona matryca o przekątnej 34,13 cala zajmuje ponad 80 cm miejsca na biurku. Tak jak w poprzednio testowanym modelu Alienware, także tutaj mamy do czynienia z bezramkową konstrukcją, która po włączeniu okazuje się półprawdą. Obraz nie jest wyświetlany na całej powierzchni matrycy, po każdej stronie pozostaje ok 7 mm przestrzeń bez obrazu, dolny pasek ma około 3 mm. Fizyczne ramki zajmują ok 2 mm. Z kolei dolna ramka ma ok 1,5 cm. Na jej środku został umieszczony napis ALIENWARE. Pod nią po prawej stronie znajduje się 7 przycisków służących do nawigacji po menu ekranowym, o którym później oraz włącznik. Na spodniej części znajdziemy również dwa porty USB 3.0 oraz wyjście audio Jack 3,5 mm.

Zarówno lewy i jak prawy bok monitora jest pozbawiony portów. Górna część monitora to szeroka kratka wentylacyjna, ułatwiająca odprowadzenie ciepła z tego kolosa. Z kolei plecy AW3418HW to zupełnie inna para kaloszy. Czerń tworzywa z którego są wykonane została przełamana przez paski LED dające delikatną poświatę na ścianie oraz pod monitorem.

W dolnej części pleców znajduje się maskownica skrywająca porty monitora. I tak mamy tu gniazdo zasilania oraz port DisplayPort i HDMI. To także tutaj znajduje się port USB-B łączący 4 gniazdowy HUB USB 3.0 z komputerem.

Tak duża konstrukcja potrzebuje również solidnych fundamentów i wsparcia, które w tym wypadku pełni podstawka wykonana z metalu pomalowanego na czarno. Na spodzie każdej z trzech nóżek umieszczone zostały gumki zapobiegjące ślizganiu się monitora oraz zabezpieczające biurko przed porysowaniem. Konstrukcja samego słupka podobna jest do tej jaką znamy z modelu AW2518HF, jednak tu ze zrozumiałych względów jest ona większa oraz lepsza. Konkretnie mowa tu o przepustach pozwalających na przełożenie przewodów tak żeby nie plątały się po biurku. I o ile w poprzednio testowym modelu nie było możliwości przełożenia przewodu zasilania, tak w AW3418HW bez najmniejszego problemu przewleczemy wszystkie potrzebne przewody. Pozwala to na zachowanie estetyki na biurku.

Dodatkowym elementem ozdobnym podstawki jest pionowy pasek LED biegnący wzdłuż jej grzbietu oraz napis Alienware. Tak jak poprzednio na jej szczycie został umieszony wizerunek „szarego” kosmity. W tak dużym monitorze zabrakło dodatkowej rączki, która ułatwiłaby jego przenoszenie. Teoretycznie tego typu funkcje może pełnić przepust na przewody, jednak ten znajduje się w mało wygodnym do noszenia miejscu.

Podstawa monitora daje nam szeroki zakres regulacji pozycji ekranu. Oczywiście ze względu na szerokość matrycy możemy zapomnieć o Pivot, ale w tym przypadku nie jest to problemem. Za to możemy ustawiać wysokość położenia matrycy, góra/dół, odchylania jej w przód i tył oraz na boki.

Elementy konstrukcji, zarówno stopa jak i matryca, są bardzo dobrze spasowane. Pomiędzy ramkami a matrycą nie ma szpar, które powodowałby zbieranie kurzu. Podczas regulacji położenia zestaw nie wydaje z siebie nienaturalnych dźwięków. Całość robi bardzo dobre wrażenie, również pod względem estetyki i designu.
[nextpage title=”Podświetlenie LED”]Jak przystało na monitor gamingowy Alienware AW3418HW wyposażony został w czterostrefowe podświetlenie LED. Kolorowe diody zostały umieszczone na tylnym panelu, słupku podstawki, dolnej belce monitora, a także w głowie kosmity, będącego znakiem marki Alienware i we włączniku.

Podświetleniem możemy sterować zarówno z pozycji menu ekranowego OSD jak i za pomocą dedykowanej aplikacji. Oczywiście aplikacja jest o wiele łatwiejsza w obsłudze niż korzystanie ze standardowego menu ekranowego. Pozwala ona na zmianę ustawień wszystkich stref podświetlania jednocześnie lub pojedynczo.

Do wyboru mamy paletę RGB oraz predefiniowane kolory oraz efekty: zmiana koloru, pulsowanie, spektrum. Menu ekranowe daje nam dostęp jedynie do 19 kolorów. Niestety aplikacja nie pozwala na kontrolę innych ustawień.

[nextpage title=”Menu ekranowe OSD”]Menu ekranowym sterujemy za pomocą sześciu przycisków znajdujących się po prawej stronie ekranu. Wyjątkowy kształt oraz wielkość nawigację nawet gdy w pomieszczeniu jest. Samo menu jest dość intuicyjne, chociaż tak jak w przypadku poprzednio testowanego sprzętu brak jest języka polskiego.

Każdy z 6 przycisków menu ma przyporządkowaną funkcję i jest traktowany jako skrót. Istnieje możliwość zmiany przypisanej funkcji. W menu znajdziemy standardowe ustawienia takie jak kontrast, jasność, gamma, wybór wejścia czy głośności. AW3418HW nie został jednak wyposażony w głośniki, a kontrola poziomu głośności odnosi się do gniazda Jack 3,5 mm.

Ze względu na to, że mamy tu do czynienia z monitorem gamingowym producent przygotował w menu dedykowane zakładki poświęcone właśnie graniu. Pierwsza z nich daje możliwość szybkiego wybrania predefiniowanego profilu, dostosowującego parametry wyświetlanego obrazu do gatunku gry w jaki mamy zamiar grać. Do wyboru mamy profil standardowy, FPS, RTS, RPG, Game 1-3, ComfortView, Warm, Cool, Custom Color. Cztery ostatnie profile pozwalają na dostosowanie temperatury i barwy obrazu. Profile gamingowe operują również jasnością obrazu. Fabryczne ustawienia profili możemy dostosować również samodzielnie, a gdyby zaszła potrzeba przywrócić ich wartości do ustawień fabrycznych.

Kolejna zakładka pozwala na wymuszenie zmiany odświeżania obrazu z fabrycznych 144 Hz do 160 Hz. Trzecia zakładka pozwala na rozjaśnienie cieni, co może być przydatne w ciemniejszych grach. Dalej standard, czyli jasność i kontrast. Ostatnia zakładka to pełne menu dające dostęp do wszystkich wcześniej wymienionych funkcji jak uruchomienie wymuszonego zwiększenia odświeżania do 160 Hz, resetu profili gamingowych. To także tutaj możemy zmieniać ustawienia podświetlania LED oraz przypisywać skróty pod przyciski na obudowie.

[nextpage title=”Testy”]I nadszedł czas na testy parametrów matrycy. To właśnie w tym momencie zapewnienia producenta spotykają się z rzeczywistością. Zatem sprawdźmy ile prawdy jest w deklaracjach odnośnie jasności podświetlenia matrycy, czy zgodności wyświetlanych kolorów z paletą wzorcową. Jak zawsze testy wykonałem wykorzystując kalibratory i1 Display Pro oraz Spyder 5 Pro.
AW3418HW wyposażony został w matrycę o przekątnej 34,13 cala, która wyświetla obraz w rozdzielczości 2560 x 1080 pikseli w 144 Hz, z możliwością zwiększenia nawet to 160 Hz. Producent zadeklarował 99% zgodność wyświetlanych kolorów z paletą sRGB. Zgodnie ze specyfikacją kontrast statyczny to 1000:1, a jasność matrycy to 300 nitów.

Tym razem w pierwszej kolejności zweryfikowałem deklaracje producenta co do maksymalnej jasności i pierwszy pomiar wykonałem dla wartości 300 nitów. Uzyskany wynik wskazał wartość 295 nitów, przy kontraście 1743:1. Widoczne jest tu lekkie przesunięciu punktu bieli z 6500 Kelwinów do 6318 Kelwinów.

Po ponownym przywróceniu ustawień fabrycznych monitora jasności kontrast ustawiły się na poziomie 75%. Według pomiarów natywna luminancja wynosi 192 nity przy kontraście 1135:1. Dla fabrycznego ustawienia widać zdecydowaną poprawę dla temperatury bieli, która w tym przypadku wynosiła 6449 Kelwinów.

Na deser wykonałem pomiary dla predefiniowanych profili gamingowych. I tak dla profilu RPG, luminancja wynosiła 186 nitów przy kontraście 1100:1. Temperatura bieli 6265 Kelwinów. Z kolei profil FPS to 167 nity, kontrast 985:1 a temperatura bieli 7690 Kelwiny.

Dla każdego z profili wykonałem również test równomierności podświetlania. Trzeba przyznać, że matryca IPS robi robotę. Dla każdego z pomiarów zanotowano nieznaczne odchylenia w jasności, które w jednym przypadku wynosiło maksymalnie 6%.

Po otrzymaniu tak dobrych wyników dla równomierności podświetlenia, byłem bardzo ciekaw jak matryca poradzi sobie z odwzorowaniem kolorów. I muszę przyznać, że poradziła sobie wzorowo, osiągając 100% pokrycie dla przestrzeni sRGB przy deklarowanych 99%. Paleta NTSC to 76% zgodności, a AdobeRGB 79%. Dla graczy najważniejsza jest paleta sRGB. I uzyskany wynik znajduje pokrycie we wrażeniach jakie można odczuć podczas korzystania z monitora. Dotyczy to zarówno grania jak i oglądania filmów, barwy są ciepłe i głębokie, bardzo cieszą oko.

Organoleptyczny test na planszach testowych w niektórych przypadkach daje wrażenie lekkiego zlewania się kolorów. Efekt ten nie występuje w przypadku gradientów. Tekst jest czytelny i ostry. Kąty widzenia są duże i nawet przy mocnym odchyleniu nie zaobserwowałem zniekształceń obrazu czy koloru. W przypadku szybkiej zmiany kolorów czarny, biały widoczne są powidoki spowodowane czasem reakcji matrycy.
Jeżeli chodzi o pobór prądu na ustawieniu fabrycznym, monitor konsumuje ponad 41 W. W przypadku zwiększenia jasności pobór mocy może wzrosnąć do 52 W.
[nextpage title=”Podsumowanie i ocena”]Alienware zdecydowanie mocno przyłożył się podczas projektowania i produkcji modelu AW3418HW, chociaż nie jest to monitor dla każdego. Jego wysoka cena będzie stanowiła element zaporowy, jednak biorąc pod uwagę tylko monitory o podobnych parametrach i z zakrzywionym ekranem, Alienware wypada zdecydowanie korzystniej. W cenie otrzymujemy ponad 34 calowy monitor z matryca IPS i odświeżaniem do 160 Hz, idealnym odwzorowaniem palety sRGB. Zarówno materiały jak i wykonanie są wysokiej jakości.

Ze względu na swoje gabaryty monitor powinien znajdować się mniej więcej w odległości 80 cm od naszych oczu. Dopiero przy tej odległości możemy swobodnie ogarniać wzorkiem cały ekran bez konieczności machania głową na lewo i prawo jak podczas oglądania meczu tenisa ziemnego. Proporcje ekranu 21:9 mogą sprawić problemy z niektórymi tytułami, zawłaszcza Bethesdy (Skyrim, Fallout) gdzie nie obyło się bez ręcznej modyfikacji pików, aby dostosować rozdzielczość ekranu. Zakrzywiony monitor jest doskonałą alternatywą dla dwóch osobnych monitorów stawianych obok siebie. Idealnie pasuje również do gier wyścigowych. Jest też przydatny w tytułach gdzie liczy się szeroki kąt widzenia.

Mile zaskoczył mnie przepust na przewody oraz to, że wszystkie się w nim zmieściły, dzięki czemu jest je o wiele łatwiej okiełznać. Dwa porty USB 3.0 na spodniej części są bardzo wygodne, czego nie można powiedzieć o dwóch pozostałych, chociaż idealnie nadają się do podpięcia mikrofonu i kamery. Dodatkowy akcent w postaci podświetlenia nadaje temu modelowi charakteru i podkreśla, że jest to produkt z wyższej półki.
Ocena 9/10


Zalety
|
Wady
|
[foogallery id=”754640″]

