W ciągu swojego życia kilka razy wymieniałem komputer na „nowszy model”. Za każdym razem na ostateczny wybór sprzętu wpływ miał nie tylko posiadany budżet, ale również etap życia na jakim aktualnie się znajdowałem.
W czasach szkoły podstawowej i średniej problemem była głównie cena i chęć wyciśnięcia jak największej wydajności za możliwie najniższą cenę. Role drugorzędną stanowiła wielkość zestawu. W czasie studiów posiadałem również stałą pracę, dzięki czemu nie musiałem się aż tak mocno martwić o koszty, natomiast dochodził czynnik mobilności. W tej sytuacji jedynym rozsądnym wyborem był laptop. Teraz miałem okazję się przekonać, że przy tych kryteriach doskonałym wyborem jest Hyperbook N85S. To komputer szyty na miarę, który powinien zadowolić graczy potrzebujących mobilności oraz dobrych osiągów.

Specyfikacja
Hyperbook N85S jest niemal idealnym mobilnym centrum dowodzenia. Choć niepozorny z wyglądu w jego trzewiach drzemie prawdziwa bestia, która zapewnia wydajność w grach i podczas pracy.
Moja konfiguracja to:
- Model: Hyperbook N85S (N850EP6) GTX 1060
- Procesor: Intel Core™ i7-8750H 6 x 2.20 – 4.10GHz Turbo, 9MB L3 cache, UHD 630, 45W
- Ekran: 15.6” (39.62cm) FHD (1920×1080) Matowy IPS
- Chipset: Intel HM370
- Pamięć: Crucial 2 x 16 GB RAM DDR4 2666 MHz Dual Channel
- Karta Graficzna: Intel UHD 630 oraz NVIDIA GeForce GTX 1060 6GB GDDR5
- Dysk: M.2 SSD Samsung SSD 960 Evo 2280 256 GB
- Dodatkowe: 4G LTE M.2 3042 Card
[nextpage title=”Wygląd i osprzęt”]
Hyperbook N85S wykonany został z czarnego tworzywa dobrej jakości. Jest on dość odporny na „palcowanie” i zabrudzenia od tłustych palców ;). Niestety bardzo mocno przyciąga kurz oraz sierść, której mój kot dostarcza w ilościach hurtowych. Wystarczy jednak szmatka z mikrofibry, aby w kilka sekund przywrócić mu idealny wygląd.

Na górnej pokrywie urządzenia znajdują się zakrzywienia, które nadają komputerowi nienaganny i przyjemny dla oka wygląd. Zastosowane zawiasy są dobrej jakości i chodzą dość ciężko. O ile pokrywę możemy zamknąć jedną ręką to już jej otwarcie wymaga użycia oby rąk. Możemy ją odchylić do tyłu o maksymalnie 135 stopni. Obudowa jest dobrze spasowana i komputer nie ugina się i nie trzeszczy podczas pracy czy przenoszenia. Masa urządzenia wynosi 2,5 kilograma, co jest dość dobrym wynikiem jak na 15 calowy model, który w swoich wnętrznościach posiada tak mocne podzespoły.

Na bardzo dużą pochwałę zasługują nóżki antypoślizgowe. Są one wysokie oraz miękkie, co powoduje, że idealnie stabilizują i zabezpieczają komputer przed tańczeniem „węgorza” na biurku.
Dostępu do podzespołów komputera broni 13 śrub, po odkręceniu, których możemy zdjąć dolną pokrywę i bez problemu dostać się do interesującego nas elementu. Taka konstrukcja zdecydowanie ułatwia czyszczenie wentylatorów, wymianę dysku czy pamięci operacyjnej. W modelu tym został zastosowany wymienialny akumulator co w ostatnich czasach jest coraz rzadziej spotykane.

Niestety rozmieszczenie gniazd nie zostało do końca przemyślane. W większości znajdują się one w przednich częściach boków, co powoduje, że po podpięciu myszy kabel przeszkadza. A wracając do portów, na lewym boku komputera znajdziemy: gniazdo zasilania, port LAN, dwa mini DisplayPorty, HDMI, USB C, USB 3.1 oraz czytnik kart pamięci. Na prawym boku został umieszczony wylot powietrza układu chłodzenia, dwa gniazda audio, USB 2.0, USB 3.0, gniazdo na linkę zabezpieczającą. Drugi wylot powietrza układu chłodzenia został umieszczony z tyłu. Na froncie znajdują się diody sygnalizujące stan urządzenia. Dodatkowo pod akumulatorem zostało schowane gniazdo karty SIM, które jest wykorzystywane przez opcjonalny modem 4G LTE.

Klawiatura
Hyperbook w tym modelu postawił przede wszystkim na wydajność. W związku z tym na próżno szukać w nim mechanicznych przełączników. Zastosowano tu klawiaturę membranową z blokiem numerycznym. Została dodatkowo wyposażona w podświetlenie RGB z wydzielonymi trzema obszarami podświetlenia, którymi możemy sterować niezależnie. Do wyboru mamy szeroki zakres kolorów podświetlenia oraz 9 efektów. Klawisze zostały wykonane z przeźroczystego tworzywa. Ich grzbiety pokryte są czarną farbą z białymi oznaczeniami funkcji. Użyta czcionka jest wyraźna i czytelna zarówno w nocy jak i w ciągu dnia. Zastosowana klawiatura bardzo przypadła mi do gusty, klawisze działają płynnie i niezwykle cicho. Pisanie tekstów oraz granie było czystą przyjemnością.

Touchpad
Tego samego nie mogę niestety powiedzieć o touchpadzie, na którym bardzo szybko widać tłuste ślady. Palce ślizgają się po nim bez problemu i w ten sam sposób rejestruje też kliknięcia. Dopełnieniem są dwa przyciski działające analogicznie jak w myszy, mają lekki skok z delikatnym kliknięciem. Zabrakło tu jednej ważnej rzeczy, bez której touchpad z moich oczach jest całkowicie niefunkcjonalny. Chodzi o przewijanie na krawędzi. Po kilkunastu minutach korzystania konieczne było podłączenie zewnętrznej myszy. O ile samą mysz podłączyłem po lewej stronie, aby nie przeszkadzał mi kabel to przez większość czasu gry ręka była owiewana strumieniami gorącego powietrza z prawego wylotu chłodzenia. To ostatnie można uznać za spory plus w zimie ;).

Dźwięk
Niestety zbyt wiele dobrego nie można powiedzieć o dźwięku. Hyperbook N85S mówi do nas za pomocą dwóch głośników o mocy 2 W. W tym modelu głośniki zostały umieszczone przy tylnych krawędziach urządzenia. Dzięki temu nie miałem wrażenia zatkanego ucha. Niestety ze względu na brak subwoofera, dźwięk wychodzący z komputera jest płaski i niemal zupełnie pozbawiony niskich tonów. Przy zwiększeniu głośności słuchanie muzyki czy granie staje się dość irytujące. Z kolei po ściszeniu często miałem wrażenie, że nie słyszę dialogów i tego, co dzieje się w grze.
[nextpage title=”Matryca i oprogramowanie”]
[nextpage title=”Benchmarki”]
I nadszedł czas na solidne testy wysiłkowe naszego małego potwora. Ścieżkę zdrowia dla każdego testowanego przez nas sprzętu zapewnia dobrana drużyna benchmarków: 3DMark, Cinebench R15, Superposition oraz ATTO Disk Benchmark i AS SSD Benchmark.






- App Star-up Score – 8279
- Video Conferencing Score – 7424
- Spreadsheets Score – 7972
- Writing Score – 5117
- Photo Editing Score – 6563
- Rendering and Visualization –7463
- Web Browsing Score – 7989
- Video Editing Score – 3557
Karta graficzna w tych zawodach bardzo dobrze się sprawiła. Dając jej chwilę wytchnienia nadeszła kolej na przetestowanie procesora. Tym bardziej byłem ciekaw jego możliwości ponieważ był to mój pierwszy kontakt z sześciordzeniowym procesorem. Test przeprowadziłem wykorzystując Cinebench R15.

Następnie przyszła kolej na sprawdzenie możliwości dysku SSD.


Nawet najlepsza karta graficzna i najszybszy procesor nie zbudują potężnego komputera gdy nie będą wspierane przez solidną nogę w postaci szybkiego dysku. Wykorzystany w tym modelu dysk SSD Samsung M.2 pozwalał na sekwencyjny odczyt danych z prędkością 1 396 MB/s przy odczycie plików o wielkości 1 GB. Sekwencyjny zapis danych plików o tej samej wielkości przebiegał z prędkością 1 625 MB/s. Jak widać dysk o wiele lepiej radzi sobie z odczytem oraz zapisem plików powyżej 16 kB. Prędkość odczytu jest również namacalnie odczuwalna zwłaszcza podczas ładowania systemu operacyjnego. Co ciekawe dysk był wykrywany przez system jako dysk o pojemności 512 GB zamiast 256.
[nextpage title=”Testy w grach”]
Następnie nadszedł czas na testy bojowe, czyli sprawdzenie jak Hyperbook N85S radzi sobie w najpopularniejszych grach.
Testy rozpoczynamy od CS:GO. Gra działała bardzo płynnie osiągając średnio 223 FPS. Nawet w najgorętszych momentach rozgrywki GTX 1060 nie przeraził się nacierających na B terrorystów i był w stanie generować 95 klatek na sekundę. W nielicznych chwilach wytchnienia i kampienia z kryjówki do oczu wpadało 297 FPSów.

Elex stanowi pewien ewenement lub swoiste nemezis dla większości kart graficznych z jakimi miałem do czynienia. Tak i tym razem GPU klepało w matę niczym Najman podczas walki. Po wyjściu na otwartą przestrzeń gra zaliczała spadki nawet do 35 klatek na sekundę. W korytarzach i podczas spokojnych momentów karta graficzna odzyskiwała na chwilę wigor generując nawet 81 kl/s. W czasie całej podjętej z Elexem walki średnia liczba generowanych klatek oscylowała w okolicach 50.

Piękna Lara Croft spowodowała, że z komputera zostały wyciśnięte siódme poty. I to dosłownie. Procesor nagrzewał się do temperatury 99 stopni, wpadając w throttling, jednak poza wyjącymi wentylatorami nie odbiło się to mocno na generowaniu klatek przez GPU. Nawet podczas ostrej wymiany ognia i przerzucaniu się granatami liczba FPS spadała tylko do 47 co nadal umożliwiało w miarę płynną grę. Gdy tylko salwy karabinów cichły, karta graficzna odżywała i wyświetlała obraz z prędkością nawet 161 klatek na sekundę. Przez większość czasu „świntuch” wyświetlał 69 FPS. ;).

Lubię wracać do strasznej rezydencji państwa Bakerów. GTXowi sympatyczna rodzinka również przypadła do gustu. Przygody wesołej rodzinki były wyświetlane ze średnią prędkością 108 klatek na sekundę. W ciasnych piwnicznych korytarzach rezydencji karta graficzna czuła się nieco pewniej ode mnie wyświetlając nawet 177 FPS. Niestety podczas momentów gdy musiałem traktować ogniem papcia Bakera, GPU troszeczkę się buntował generował 66 klatek na sekundę. Co jednak nie niszczyło przyjemności z grania.

Fortnite Battle Royale pojawił się w testach po raz pierwszy. Musimy pamiętać, że gra jest ciągle modyfikowana i nadal znajduje się w fazie wczesnego dostępu. Na szczęście Dla Hyperbooka nie stanowiła ona żadnego problemu. Na maksymalnych ustawieniach działała nad wyraz płynnie a wahania pomiędzy maksymalną i minimalną liczbą klatek były niewielkie. Średnio gra była wyświetlana z prędkością 102 klatek na sekundę. W najgorętszych momentach na otwartej przestrzeni liczba klatek spadała do 97. Maksymalna liczba FPS z jaką była wyświetlana to 109 klatek na sekundę.

[nextpage title=”Kultura pracy”]
Wydajności oraz wysokich osiągów N85S nie można odmówić. Niestety zostało to okupione dość głośną pracą urządzenia. Prawdopodobnie ze względu na zastosowanie słabej jakości pasty termoprzewodzącej na procesorze lub jej błędnej aplikacji, procesor nagrzewał się do niebezpiecznych temperatur, osiągając 99 stopni Celsjusza pod obciążeniem. Tak wysoka temperatura powodowała throttling, którego jednak nie odczuwałem podczas grania. Komputer został wyposażony w dwa wentylatory. Przy pełnym obciążeniu komputera i uruchomieniu obu wentylatorów powstawał szum o natężeniu dochodzącym do 44 dB. Było to słyszalne również w drugim pokoju. Moja ładniejsza połowa wpadła z zapytaniem: „Dlaczego ten komputer tak głośno działa?” Podczas standardowej pracy uruchomiony jest jeden z wentylatorów na minimalnej mocy generując ok. 30 dB.



Długość pracy na akumulatorze
Wymienialny akumulator o pojemności 62 Wh pozwalał na 240 minut słuchania muzyki z YT i ciągłego przeglądania Internetu. Powinien więc spokojnie wystarczyć jako narzędzie do notowania podczas wykładów. Przy pełnym obciążeniu jedno naładowanie starczyło mi na 100 minut grania w Resident Evil 7 na ustawieniach Ultra.

[nextpage title=”Podsumowanie”]
Hyperbook N85S był kolejnym komputerem tej marki jaki miałem okazję testować. Poza jednym mankamentem w postaci przegrzewania się procesora, który prawdopodobnie można usunąć przez wymianę pasty na procesorze komputer jest wart polecenia. W testowanym modelu zabrakło mi większego dysku, jednak wolne gniazdo umożliwia zainstalowanie dodatkowego nośnika.

Testowany przez mnie model śmiało mogę polecić jako przenośna maszyna do grania. Sądzę, że jest to również znakomity wybór dla wszystkich chcących grać w 1080p na najwyższych detalach, którym metraż mieszkania nie pozwala na postawienie stacjonarnego komputera.
Niezmiennie cenię sobie również, jakość telefonicznego wsparcia technicznego oferowanego przez firmę Hyperbook. Bolączką może może okazać się cena zestawu. W podanej konfiguracji wynosi ona 7150 złotych, jednak śmiało możemy zrezygnować z modemu wewnętrznego oraz 32 GB RAM na rzecz 16 GB, dzięki czemu w naszej kieszeni zostanie ponad 1100 złotych.
Ocena końcowa 8/10


[pm]+ wysoka wydajność pracy
+ jakość wykonania
+ cicha klawiatura
+ długi czas pracy na baterii
+ dołączone oprogramowanie
+ techniczne wsparcie telefoniczne
+ przenośne centrum dowodzenia
+ możliwość dostosowania zestawu do swoich potrzeb
+ parametry ekranu
– temperatury pracy
– słaby jakościowo dźwięk
– brak przewijania na krawędzi gładzika
– cena zestawu
[/pm]
[foogallery id=”8589″]
Źródło: własne





