Jeśli budżet nie pozwala nam zainwestować w sprzęt z górnej półki bez strachu o własne uszy można spojrzeć na model Lenovo. To klasyczny przykład słuchawek, które oferują jakość mierzoną powszechnym standardem…
W dobrych słuchawkach mieści się ocalenie wyjątkowości muzyki i gier. Każde bity wyrażające szepty, wybuchy lub krzyki sprawiają, że możemy odnaleźć swoje własne miejsce w cyfrowym świecie. Jesteśmy wówczas tylko my i nasze gusta, a w zderzeniu z dźwiękami ulegamy niby ludzkiej przyjemności, lecz na swój sposób wyrastającej ponad proste potrzeby.
Dlatego nie powinniśmy na głowę zakładać byle czego. I w żaden sposób nie nawołuje do wydawania majątku na sprzęt audio. Czasem możemy się zdziwić jak niewiele wystarczy mieć w portfelu, by stać się właścicielem zestawu, który wydaje z siebie dźwięki głębokie i miłe dla ucha.
Wiadomym jest, że słuchawki im droższe, tym powinny oferować szerszą skalę i pełniejsze brzmienie, ale nie w tym rzecz, by inwestować tysiące złotych. Zamiast stawiać na złotówki, kładziemy nacisk na ekonomię zakupu idącą w parze z jakością. W imię tej zasady sprawdzimy sobie dzisiaj dość tani zestaw Lenovo Legion Stereo Headset, który przeznaczony jest dla graczy.
[nextpage title=”Specyfikacja”]
140 zł to dużo, czy niedużo za parkę membran? W przypadku urządzeń sklasyfikowanych jako gamingowe zdaje się niezbyt wygórowaną kwotą. Jednak wszystko zależy od tego, czy będą w stanie zrobić coś więcej, niż zakryć uszy i tłumaczyć dźwięki w locie. Może więc zanim odpalimy pierwszą nutę sprawdźmy czego możemy się po nich spodziewać.
Rozkładając słuchawki na czynniki pierwsze powinniśmy zacząć od zainstalowanych przetworników. Tutaj są to 5 cm neodymówki obsługujące standard stereo. Nie ma więc mowy o wirtualizacji przestrzennej dźwięku. W papierach mają napisane, że mają dużą czułość, nawet do 100 dB, ale raczej nikt o zdrowych zmysłach nie będzie odpalać muzyki na 100% mocy, no chyba że bardzo chce stracić słuch.
Dla uzupełnienia naszej wiedzy warto również odnotować, że spełniają normę pasma przenoszenia dźwięku 20 Hz- 20 kHz nie pobierając przy tym zbyt dużo energii. Gwarantuje to całkiem wysoki zakres impedancji do 32 omów. Z drugiej jednak strony należy mieć na uwadze wyższy wskaźnik szumu.
Można pominąć w naszej wyliczance właściwości mikrofonu, bowiem w tym pułapie cenowym nie zapowiada się na rewelacje, ale zróbmy dla niego wyjątek. Majk jest niemal odbiciem wielu innych zintegrowanych akcesoriów ze słuchawkami. Niezbyt czuły na głos właściciela (do -50 dB), jak również szerokość pasma przenoszenia nie jest zbyt szeroka ( 50 Hz – 10 kHz). Jakoby uzbrojony jest w technologię filtracji szumu, śmiem jednak twierdzić, ze przy ustalonej wartości impedancji 2,2 omów na niewiele zda się aktywny profil usuwania zakłóceń.
[nextpage title=”Wygląd i jakość wykonania”]
Może macie tak, jak ja, ale zawsze przed podłączeniem sprzętu dokładnie go sobie oglądam. Urządzenia, choć lodowate z natury mają swoją własną „twarz” i to od niej wszystko się kończy lub zaczyna. Odnośnie modelu Lenovo Legion jestem przekonany, że pierwszy Wasz kontakt ze słuchawkami nie będzie ostatnim. Skąd ten pomysł? Bo prezentują się nad wyraz dobrze, mimo swojej niskiej ceny.
Konstrukcja słuchawek robi dobre wrażenie zarówno pod kątem stylu jak i rozmiaru. Słuchawki są bardzo lekkie, zaledwie 270 g i mierzą 27 x 17 x 9,5 cm. Zachwyciła mnie w nich karbonowa faktura na kabłąku i nausznikach, którą może kojarzycie z laptopów z serii Legion. Kolejna rzecz to metaliczno-czerwone logo, które wreszcie nie jest wciśnięte na siłę. Nie licząc ciekawego desingu słuchawek może nam się jeszcze spodobać kolorystyka, nieco agresywna jak na przedmioty martwe. Dominuje tu czerń i czerwień wyróżniająca poduszki.
Jako że jestem orędownikiem dużej wygody korzystania ze sprzętu nie mogłem odmówić sobie sprawdzenia, czy słuchawki dobrze układają się na głowie. Bardzo łatwo można je wyregulować względem kształtu głowy, gdyż mamy tu ręczny mechanizm do ustawienia właściwej długości kabłąka. Ten jest dla naszej wygody wyścielony od wewnętrznej strony bardzo miękką gąbką. Co istotne, nie wrzyna się w czachę, nie uwiera, choć z drugiej strony nie oferuje doskonałej przyczepności. Przy nagłym poruszaniu głową słuchaweczki mogą wylądować na podłodze.
Przed analizą jakości również nie ustrzegły się nauszniki. Zamontowane są na obrotowym zawiasie i można je dopasować w dwóch płaszczyznach, choć zasadniczo w niepełnym wymiarze ruchu. Wyłącznie zmienimy ich pozycję do wewnątrz w ramach nachylenia oraz obrócenia o 90 stopni. Przytwierdzone do nich sporego rozmiaru poduszki dają nadzieję na długie gierczenie bez bólu uszu. I po części jest to prawdą. Materiał okalający uszy jest miękki, ale średnica otworu nie jest na tyle szeroka, by uszy nie stykały się z gąbką, przez co poczujemy niewielki ucisk na małżowinach. Po chwili można się do tego przyzwyczaić, tym bardziej, że zastosowany w nausznikach materiał jest przewiewny i przyzwoicie izoluje przed dźwiękami z zewnątrz. Niemniej jednak, słuchawki te dedykowane są chyba dzieciom i młodzieży, aniżeli dorosłym.
Ponieważ mamy do czynienia z gamingowym sprzętem oczekiwałem jakiś dodatkowych elementów lub funkcji umożliwiających ręczne sterowanie dźwiękiem, lecz nic nie znalazłem i to kompletnie nic. Zero przycisków na muszlach, brak suwaków… nawet na kablu nie wymacałem choćby kontrolera do regulacji, co bardzo mnie zdziwiło. Dobrze, że chociaż sam przewód został zabezpieczony wytrzymałą i jednocześnie elastyczną plecionką. 2-metrowego węża w kolorze czerwono-czarnym zakończono pojedynczym złączem mini-jack 3,5 mm, toteż możemy jednocześnie odtwarzać i nagrywać dźwięki. Jednakże jest opcja rozdzielenia sygnału dzięki przejściówce.
Odnośnie zapisu dźwięku jeszcze poznacie się na jakości mikrofonu, tymczasem tylko wspomnę, że producent ukrył mikrofon w lewej słuchawce na wysuwanym teleskopie. Jest zabezpieczony grubą, elastyczną izolacją z gumy, więc nie będziemy mieć problemów z dopasowaniem jego pozycji do ust.
[nextpage title=”Praktyczne testy”]
To chyba dobry moment, by wsłuchać się w to, co chcą nam powiedzieć o sobie przetworniki. A mówią całkiem sporo, jak na swoją atrakcyjnie niską cenę. Wystarczy tylko podłączyć się do kompa, telefonu lub jakiegokolwiek odtwarza, by przekonać się, że o jakość dźwięku nie trzeba się wielce przejmować.
Za około 140 złotych otrzymujemy podstawową licencję na przyjemne słuchanie. Wyobraźcie sobie kanał HBO podzielony na kilka stacji, z których obejrzymy tylko najważniejsze programy. Analogicznie jest ze słuchawkami Lenovo – to zestaw audio spełniający główne punkty jakości. Odtwarzany dźwięk jest czysty, donośny i dość uniwersalny dla wszystkich gatunków muzycznych, ale nic ponad to. Charakteryzuje się ciepłą barwą, kiepsko izolując tony wysokie od średnich. Nawet po krótkiej zabawie w equalizerze nie stworzymy profilu, który wyraźnie oddzieliłby zakres tonów. Odrobinę więcej przestrzeni rezerwują sobie basy. Jest to zauważalne szczególnie po cyfrowym podbiciu najniższego progu dźwięku. Wówczas instrumenty o niższej częstotliwości dźwięku nie nachodzą i nie zagłuszają wokalu i rytmu muzyki z pierwszego planu. Jednak sama głębia basu pozostawia wiele do życzenia. Jest wyraźnie punktowy i płaski, z krótką falą rozbrzmiewania. Zbyt szybko wypala się jego moc po uderzeniu.
Dla jasności zaznaczę, że ręczne ustawianie profilu dźwięku jest ograniczone przez brak autorskiego oprogramowania. Do dyspozycji pozostaje tylko zabawa w sterownikach wbudowanych w systemie operacyjnym. Oczekując większej swobody konfiguracji i bardziej scenicznej głębi dźwięku, z większym podziałem tonów trzeba przygotować się na droższy wydatek.
A jak słuchawki sprawdzają się w grach? Jest całkiem nieźle na poziomie klarowności i kierunkowości dźwięku, bowiem mowa tu o systemie stereo. Dobrze radzą sobie z utrzymaniem wyrównanej przestrzeni dla dialogów, dźwięków otoczenia i wstawek muzycznych. Brak większego zróżnicowania progów nie umniejsza rozgrywce.
Co zaś się tyczy poziomu jakości nagrań mikrofonu zintegrowanego ze słuchawkami, nieco Was zmartwię. Nie ma tragedii, ale i powodów do radości także niewiele. Producent obiecał aktywny filtr blokujący szum i słowa nie dotrzymał. Wokalowi bez przerwy towarzyszą zakłócenia zbierane z otoczenia. Poza tym w ścieżce dźwięku przeważają tony niskie. Wysokie dźwięki praktycznie tu nie istnieją, a średnie próbują od czasu do czasu ukraść choć ułamek sekundy podczas nagrania. Na swój pokręcony sposób mikrofon spełnia swoją rolę, pozwalając na prowadzenie komunikacji, lecz to chyba najniższa liga jakości, z którą mieliśmy dotychczas styczność. Jeśli chodzi o mnie, bez dodatkowego mikrofonu nie podłączyłbym się do żadnej gry sieciowej, w której rozmowa z graczami jest kluczem do zwycięstwa.
[nextpage title=”Podsumowanie”]
Mając z tyłu głowy cenę headsetu Lenovo Legion Stereo mój i Wasz werdykt odnoszący się do opłacalności zakupu powinien być prosty i przyjemny. Jakość dźwięku nie grzeje, ani nie chłodzi, aczkolwiek oferowane minimum jest wystarczające, by bez problemów oddawać się rozrywce tak długo, jak tylko chcemy. Słuchawki są wygodne w kontekście regulacji oraz poziomu nacisku na uszy i głowę. Jednak zadedykowałbym zestaw przede wszystkim niewyrośniętym graczom z mniejszymi uszami.
Zapytany o wady powiedziałbym, że nie ma ich zbyt wiele. Największy zarzut miałbym do brakującego pilota lub jakiegokolwiek suwaka do ustawienia poziomu hałasu. Zmusza to niejako do skorzystania z opcji w systemie, co w sytuacji przeskakiwania między mediami jest irytujące. Lepsze zdanie mam o samej konstrukcji, która nie dość że cieszy oko karbonową teksturą, to wygląda na solidny kawał rzemiosła, którego nie wstydziłbym się zakładać na głowę.
Reasumując moje wywody, nie powiem Wam, ile dokładnie w tym zestawie jest gamingu, a ile marketingu. Nawet jeśli producent przesadził z etykietą uszlachetniając swoje urządzenie, to nie ma sensu się o to czepiać, bowiem za przyzwoitą cenę otrzymamy przyzwoity sprzęt audio i do grania i do słuchania.
Ocena 7/10
Zalety
|
Wady
|
[foogallery id=”458783″]















Dla mnie wystarczające i nie za dużą kasę. Muszle są wygodne i nawet przy długim graniu nic się nie dzieje. Same słuchawki są wytrzymałe i mocne.