Strona głównaRecenzjeRecenzja słuchawek Razer Kraken 7.1 V2

Recenzja słuchawek Razer Kraken 7.1 V2

Na biurku wylądował sprzęt z zielonym logo firmy Razer. Słuchawki dla graczy z mikrofonem, systemem dźwięku 7.1 i sprawdzonym designem za niecałe cztery stówki. Czy producent wyciągnął wnioski z poprzednika, tworząc tym razem dzieło doskonałe?

Nigdy nie byłem fanem firmy Razer. Niestety, przez lata rozmów dotyczących sprzętu gamingowego z zaprzyjaźnionymi graczami nagromadziło się we mnie sporo negatywnych emocji.

Gracze płacą za markę nie za jakość sprzętu

Wielokrotne informacje o awariach klawiatur, problemach z okablowaniem czy dyskusyjnej jakości wykonaniem dominowały nad pozytywami w opowieściach znajomych. Warto też wspomnieć o gryzoniach, które trafiły do mnie pod lutownice. Wskrzeszać przełączniki musiałem niemal każdemu z ziomków, którzy zdecydowali się na sprzęt tej marki. Wszystkie te fakty ugruntowały moje spojrzenie na zielonych. Utarła się u mnie opinia, która kwitowała tego producenta jednym stwierdzeniem, widocznym dzięki wytłuszczonej czcionce powyżej.

Tym bardziej niezbyt ochoczo przyjąłem wiadomość ze strony redakcji, że w moim kierunku zmierza przesyłka ze sprzętem marki Razer. Część kolegów po fachu, znających moje podejście do zielonego logo zaczęła zamartwiać się o obiektywność finalnej recenzji. Jak więc skończyło się starcie z tak silnymi emocjami?

Zaczniemy spokojnie, na sucho.

Na pierwszy plan poleci zawartość opakowania oraz specyfikacja techniczna słuchawek Razer Kraken 7.1 V2. Zestaw, który trafia do nas wraz z słuchawkami nie zachwyca. Znajdziemy w nim to co znaleźć się musiało – wytłoczkę i instrukcję, a małymi dodatkami są naklejki oraz krótka notka od producenta w dosyć specyficznej formie ostrzeżenia, że nie będzie to ostatni sprzęt jaki od tej firmy nabędziemy. Nie znajdziemy tu nic więcej, tak samo zresztą jak i konkurencji.

Samo opakowanie raczy nas garścią informacji o technikaliach. Trzymamy w rękach słuchawki z dużymi jak na tą klasę, bo aż 50 mm przetwornikami z magnesami neodymowymi, co brzmi dobrze. Pasmo efektywnie emitowanych dźwięków otwiera się nisko, bo już przy 12 Hz kończąc na piskach o częstotliwości 28 kHz. Wyższa wartość to zdecydowanie więcej niż 99% ludzi ma możliwość usłyszeć a niska nastraja dobrze myśli o głębokim, pełnym i mięsistym basie. Impedancja to typowe dla dużych słuchawek 32 Ohm, a czułość na poziomie 123 dB gwarantuje wysoką maksymalną głośność zestawu. Przechodząc do mikrofonu mamy zakres pracy od 100 Hz do 10 kHz, co zapewni komfortową słyszalność naszego głosu wśród grających znajomych, a czułość na poziomie 38 dB plasuje go w standardach sprzętu tego gatunku, będziemy słyszalni dosyć głośno.

Uszy schowamy pod wygodnymi (okrągłymi lub owalnymi – do wyboru) gąbkami obszytymi materiałem przypominającym skórę, których średnica to aż 56 mm (oraz 60×70 mm w przypadku owalnych) – zewnętrzna część narządu słuchu powinna się zatem zmieścić bez gwałtu i nacisku w każdym przypadku. Całość łączy się z pecetem za pośrednictwem przewodu o długości 2 metrów, wzmocnionego Kevlarem, który zakończono wtykiem USB. Karta dźwiękowa w pececie może wziąć wobec tego wolne – za dźwięk odpowiadać będzie dzisiaj Razer.

Kraken kontra jakość wykonania

Wspomniałem powyżej, że w przypadku sprzętu gamingowego panuje niezbyt fajna dla konsumentów moda, polegająca na wypuszczaniu urządzeń, które może i ładnie prezentują się na półce, lecz po dłuższym czasie użytkowania potrafią odmówić dalszej współpracy. Zwykle pokojowych zasadach – najczęściej z powodu słabej jakości wykonania. Często jest to spowodowane przemyślanymi przez inżynierów rozwiązaniami (pozdrawiam użytkowników sprzętu firmy Denon), które mają zagwarantować, że lot na przybiurkowe panele zakończy się tragedią, a jeszcze częściej otrzymujemy wynik oszczędności na materiałach użytych do produkcji. Tworzywa sztuczne, z ABS na czele, zawsze będą tańsze aniżeli aluminium czy stal. Na co zdecydował się Razer? Na kompletne zaskoczenie recenzenta jakością wykonania, spasowaniem elementów, wykończeniem całości oraz – a jakże – solidnością konstrukcji. Pałąk – główne miejsce akcji domowych tragedii graczy – wykonany został z aluminium. Producent zapewnia, że aluminium to pochodzi z boksytu – zabawna sprawa, bo ma to sens dokładnie taki jak stwierdzenie, że drewno, z którego mamy meble, pochodzi z lasów, szok! Konstrukcja została zaprojektowana w uczciwy i rzetelny sposób – lot, nawet ten napędzony nerwami nie zakończy żywota Krakena. Reszta mniej istotnych dla trwałości zestawu elementów to plastiki – o przyjemnej w dotyku fakturze, dającej równocześnie wrażenie solidności oraz materiałowe obicia. Gąbki obłożone zostały materiałem skóropodobnym i mimo, że wygląda to dobrze to jestem pewny, że za kilka lat będą wymagać wymiany, ponieważ zaczną się kruszyć i sypać.

[nextpage title=”Jakość dźwięku i oprogramowanie”]

No, słowo wstępu było, garść obietnic od producenta i spojrzenie na jakość wykonania zestawu również. Czas na test praktyczny, obejmujący jakość generowanego przez słuchawki dźwięku. Jak moje uszy odbierają zielone fale?

Słuchawki dla graczy w starciu z muzyką

Na wstępie zaznaczę, by ci bardziej nadpobudliwi komentatorzy pozostali na swoich stołkach. Test nazwę subiektywnym, gdyż nie zostałem wyposażony w słuch absolutny. Biorąc pod uwagę jednak sumę doświadczeń z muzyką generowaną przez dziesiątki jak nie setki urządzeń różnej klasy jakościowej i dostawiając do tego porównanie doznań ze znajomymi – słoń na małżowinę mi również nie nadepnął. Słowa moje powinny więc pokryć się z odczuciami zdecydowanej większości przyszłych klientów firmy Razer. Do rzeczy.

Zaczniemy od muzyki. Tak, wiem – słuchawki wyprodukowano z myślą o graczach, a muzyka to nie do końca to samo co dźwięki serii karabinu maszynowego, wybuchów pocisków moździerzowych czy chrzęstu gąsienic. Jednak to tony, składające się na utwory muzyki w różnych gatunkach pójdą na pierwszy ogień. Czemu? Wspominałem o moim podejściu do tej firmy? Sporo konstrukcji z dopiskiem “gaming” widocznych na rynku właśnie tu kuleje. Tak więc zaczynamy prysznic…

Do testów użyte zostały bardzo proste narzędzia – uszy w formacie stereo oraz aplikacja Spotify. Oczywiście w wariancie konta premium, co pozwoliło na ich szybkie, efektywne i obiektywne sprawdzenie w wielu gatunkach muzycznych, z zachowaniem jakości na poziomie formatu OGG atakującym narząd strumieniem o prędkości 320 kbps. Przebyłem więc całkiem długą drogę przez kilkadziesiąt dobrze znanych przeze mnie kawałków, odwiedzając wielu przedstawicieli muzyki elektronicznej, popu, rocka i metalu, rapu czy nawet klasycznej.

Szybki test po sesji odsłuchowej – uszy nie krwawią. Ba, jest naprawdę dobrze! Słuchawki Kraken 7.1 V2 z muzyką radzą sobie bardzo przyzwoicie i jakość generowanych przez nie fal nie sprawiła u mnie smutku i złości, mimo że takich emocji się spodziewałem. No, może nie od startu, gdyż w moim przypadku wymagały one regulacji za pomocą programowego korektora dźwięku. Na starcie tony niskie – mimo, że brzmiały świetnie (trzeba przyznać, że bas jest tu naprawdę soczysty) – przykrywały resztę pasma, dając wrażenie iż Krakeny nie radzą sobie z wysokimi partiami. Po odpowiednim dopicowaniu suwaków problem zniknął, a kąciki ust lekko się podniosły. Nikt, kto nie jest audiofilem, narzekać więc w muzycznych przerwach od grania na działanie tego sprzętu nie będzie, a gdyby takowy się znalazł – zapraszam na zakupy sprzętu z górnej półki dedykowanego tylko i wyłącznie muzyce. Czytacie bowiem recenzję sprzętu dla graczy, który cieszy również i w bardziej typowych zastosowaniach, a w sprzęcie komputerowym o takim przeznaczeniu nie jest to wcale oczywiste. Aby nie było zbyt kolorowo – do pełni szczęścia nie dzieli nas tylko wpięcie wtyczki USB. Wymagana była także specjalna aplikacja – Razer Synapse. Zarówno do regulacji korektora jak i do rozwiązania małego problemu. Zaraz po podpięciu zestawu do peceta zabrzmiały co prawda w sposób zrozumiały, jednak mam silne wrażenie, że domyślnie działały one w trybie dźwięku przestrzennego w standardzie 7.1, co znacznie wpływa na jakość muzyki. Chcecie odpocząć przy ulubionych rytmach? Przełączcie słuchawki w tryb stereo. Na szczęście aplikacja odpowiednio zapamiętuje nastawy dla każdego z działających w tle programów – nie ma najmniejszego problemu z przyporządkowaniem dźwięku w standardzie stereo dla odtwarzacza muzyki i jednoczesnej obsługi wielokanałowego w grze uruchomionej w tym samym momencie. O funkcjach wpisanych w synapsę poinformujemy nieco dalej, teraz przydałoby się wspomnieć co nieco o zachowaniu słuchawek w grach.

Na sam początek nawiążę do tematu jakości wykonania. Kilka akapitów wyżej przyznałem, że budowa słuchawek Kraken 7.1 V2 została przemyślana, a oszczędności na materiałach nie stwierdzono. Jestem pewny, że starcie z podłogą skończy się zwycięsko dla Razera. Kto jednak wygra podczas długich growych sesji? Czy rozegranie kilku map pod rząd skończy się dla nas fatalnym bólem głowy?

Zieloni a wygoda użytkowania

Od znajomego, siedzącego w gamingowym sprzęcie nie od dziś usłyszałem wiele złego odnośnie poprzedniej generacji słuchawek rodziny Kraken. Garść niezbyt przychylnych epitetów dla Razera opisywała przygodę z tym modelem jako bardzo nieprzyjemną i męczącą przy jakimkolwiek starciu, dłuższym niż godzinę. Osobiście jestem posiadaczem dosyć dużej głowy, co przynajmniej w teorii powinno pomóc w wykryciu wszelkich niedogodności. Podczas testów używałem słuchawek tak często i tak długo jak tylko mogłem. Nawet, gdy w muszlach nie pojawiał się żaden dźwięk – trzymałem je zawieszone na głowie, aby potwierdzić lub zanegować możliwość przejścia wad poprzedniej generacji słuchawek do tych, testowanych w niniejszej recenzji. Cztery godziny, pięć godzin, sześć. Z krótkimi przerwami na wizytę w kibelku lub regenerację sił w niedalekiej lodówce oczywiście, co jednak nie powinno mocno wpłynąć na obiektywność oceny wygody użytkowania. Efekt? Słów kolegi nie potwierdzono, a przepływające przez sieć komentarze ich użytkowników potwierdziły doniesienia – Razer wyciągnął ze swojego starszego dziecka wnioski i wcielił je w życie. Słuchawki są wygodne i nawet przy długich sesjach głowa nie wysyłała komunikatów o stabilności działania systemu Brain XP.

Na odrobinę uwagi zasługują też gąbki, zastosowane w muszlach słuchawek. Wykonane ze skóropodobnego materiału są wygodne, z przyczyn ode mnie niezależnych nie mogłem jednak sprawdzić odczuć podczas użytkowania w skrajnie wysokich temperaturach otoczenia, ponieważ zastosowane rozwiązanie może prowadzić do problemu z oddychaniem skóry a przez to – z poceniem się uszu. To co udało mi się potwierdzić, to bardzo dobre wyciszenie dźwięków otoczenia. Komory tworzące się między naszym narządem słuchu a sprzętem są szczelne. Jedno jest pewne, o poleceniu wyniesienia śmieci wydanym przez Matkę nie dowiemy się nigdy.

Do tematu wygody użytkowania należałoby dodać kwestię montażu i działania mikrofonu dołączonego na stałe w komplet Krakena. Kiedy nie używamy głosowej komunikacji – mikrofon może zostać w bardzo wygodny sposób zwinięty do otworu w słuchawkach, działając na zasadzie zwijanego przewodu odkurzacza. Ci, którzy mieli już do czynienia ze sprzętem o zielonym logo będą znali zasadę. Jego możliwości dopasowania do kształtów twarzy gracza również stoi na bardzo zadowalającym poziomie. Giętki i zarazem wystarczająco sztywny pałąk pozwala na bardzo dużo, a umiejętność pamięci kształtu zdaje egzamin na piątkę. Delikatnie za słabo słychać mnie na kanale teamspeak? Nie ma problemu, lekkie dociśnięcie, bardzo precyzyjna regulacja, miód.

Przyjemnym dodatkiem jest również możliwość wyłączenia mikrofonu za pomocą odpowiedniego przycisku, wkomponowanego w plastikową obudowę. Fakt wyciszenia go jest przez słuchawki komunikowany w wygodny sposób – poprzez zapalenie się widocznej na krańcu pałąka czerwonej diody, która w żaden sposób nie rozprasza podczas gry.

Jakość audio zestawu Kraken 7.1 V2 w grach

Jednym z pierwszych tematów, poruszonych przez znajomych na serwerze TeamSpeak była jakość emisji mojego głosu. Nikt z nich nie miał problemu z odgadnięciem faktu zmiany słuchawek z wcześniej używanego przeze mnie produktu konkurencji, a zmiana ta została uznana zdecydowanie na plus. Zrozumiałość, głośność i barwa głosu poprawiły się dość odczuwalnie. Problemy z dawaniem info na mapach minęły. No, przynajmniej te, związane z osprzętem… Zainteresowanych próbką dźwiękową mikrofonu odsyłam do recenzji wideo. Tam znajdziecie nieprzetworzony sampel wraz z próbkami porównawczymi przy użyciu innych mikrofonów, których używam u siebie.

W trybie stereo słuchawki w grach radzą sobie bardzo przyjemnie. Reprodukcja niskich, basowych tonów stoi na wysokim poziomie, słuchawki z kanonadami dział wielkokalibrowych radzą sobie świetnie, podobnie jak z dźwiękami serii karabinowych. Na wyższych partiach dźwięków grają również przyzwoicie. Kroki, tupnięcia, odgłosy przedmiotów otoczenia klasy guzików czy zapadni – wszystko słychać tam gdzie powinno i tak jak powinno. Do zachowania w grach nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Na więcej niż parę słów zasługuje temat obsługi dźwięku wielokanałowego w standardzie 7.1 – oczywiście, przynajmniej częściowo jest to chwyt marketingowy. Słuchawki mają dwa, fizyczne przetworniki co w żaden sposób nie umożliwia generowania dźwięku w standardzie innym, niż stereo lub mono. Całość efektu kreowana jest za pośrednictwem karty dźwiękowej wbudowanej w zestaw w parze z oprogramowaniem Synapse. Efekt? Słuchawki dzielnie pracują nad optymalniejszym rozmieszczeniem źródeł odgłosów przeciwników, a efekt tej pracy można uznać za zadowalający, chociaż nie jest to funkcja przez którą rzuciłbym się na sklepową półkę. Jest trochę lepiej, lecz nie na tyle by faktycznie wpłynąć na przebieg rozgrywki.

Aby nie było zbyt kolorowo – nie jestem pewny, czy tryb dźwięku powodował problemy, które od czasu do czasu przez kilka chwil potrafiły delikatnie popsuć doznania z gry. Zdarzało się, że w nie do końca określonych momentach słuchawki potrafiły chwilowo trzeszczeć podczas odtwarzania dźwięków otoczenia. Nie udało mi się wyłapać możliwego, konkretnego powodu problemu, na słuchawkach używanych przeze mnie na co dzień problem nie występuje – nawet w przypadku użycia trybu 7.1. Zdarzyło się to jednak raptem kilka razy, a jako że konkretnego źródła problemu nie namierzyłem – nie wpłynie to zbyt mocno na końcową ocenę zestawu.

Razer Synapse

Słuchawki Kraken 7.1 V2 są wspierane przez oprogramowanie, dostępne na komputery klasy PC. Miałem z nim do czynienia już wcześniej, w czasach gdy po podkładce ślizgał się u mnie DeathAdder. Pobrałem więc odpowiednie aktualizację, uruchomiłem, wpiąłem słuchawki i zacząłem wertować kolejne zakładki. Pierwsza z brzegu czeka na nas karta kalibracji dźwięku przestrzennego, chwila czasu spędzonego z zamkniętymi oczami pozwoli nam na możliwie precyzyjną regulację kierunku, z którego emitowany jest dźwięk. Dalej – zakładka Audio, która zapewni regulację głośności, doprawi dźwięki szczyptą dodatkowego basu czy włączy tryb poprawy jakości głosu, poprzez wyciągnięcie odpowiednich tonów przed resztę akompaniamentu gier czy muzyki. W kolejnej zakładce znajdziemy wszystko, czego potrzebujemy do opanowania mikrofonu. Monitor – który przyda się przy nagrywaniu wokalu (odsłuch bez opóźnień), tłumienie dźwięków otoczenia – dla mnie opcja niezbędna gdyż mikrofon jest dosyć czuły i ściszanie telewizora obok niewiele dało, mamy tu także suwak korygujący moc jego odbioru. Dodatkowo do dyspozycji użytkownika pozostają opcje dotyczące przypisania profilu dźwięku stereo lub 7.1 do każdej z używanych aktualnie aplikacji, wraz z indywidualnymi poziomami głośności. Słuchawki wspierają system Chroma, oddając użytkownikom 16 milionów kombinacji koloru logo Razera na muszli. Na koniec pozostał system korektora barwy dźwięku, który dla mnie okazał się niezastąpionym kompanem w przygodzie z Krakenem.

[nextpage title=”Podsumowanie i ocena końcowa”]

Czy antyfan marki Razer poleci kupno Krakenów?

Do słuchawek podszedłem niechętnie i po odpowiednio intensywnych testach zacząłem jęczeć, że tym razem nie będę mógł zemścić się na zielonych poprzez wystawienie niezbyt pochlebnej opinii. Byłbym skrajnie nieobiektywny. Po paru dniach testów musiałem głośno przyznać, że moja niechęć była kompletnie nieuzasadniona. Razer zmierza w dobrym kierunku, wyciągając wnioski ze swoich wcześniejszych produktów i słuchawki Kraken 7.1 V2 są na to świetnym dowodem. Jakość wykonania zaskakuje samymi pozytywami, konstrukcja jest wykonana w sposób przemyślany i solidny, a jakość dźwięku zarówno w muzyce jak i grach pozostawi garść przyjemnych doznań. W rozgrywce nie przeszkodzi wam nikt, dzięki bardzo dobremu wyciszeniu. Małe minusy ze względu na barwę dźwięku zostały zniwelowane dzięki rozbudowanej, przemyślanej i atrakcyjnej wizualnie aplikacji Synapse, a mikrofon nie zawiódł ani razu podczas długotrwałych testów. Oficjalnie więc stwierdzam, że Razer dostaje ode mnie wysoką notę oraz zaufanie, którym obdaruję zieloną firmę, gdy tylko następny jej sprzęt wyląduje na moim biurku.

Ocena końcowa 8/10

Zalety

  • wysoka jakość wykonania
  • dobre wyciszenie słuchawek
  • dobra jakość dźwięku w muzyce i grach
  • przyzwoite działanie trybu 7.1
  • rozbudowane oprogramowanie
  • mikrofon dobrej jakości
  • wygodne nawet podczas długich sesji
  • przyzwoita relacja ceny do jakości

Wady

  • mimo wszystko za okazjonalne szumienie
  • brak możliwości złożenia do transportu
  • bez oprogramowania jakość muzyki może niemiło zaskoczyć
  • przestrzenny dźwięk w standardzie 7.1 to tylko emulacja
  • brak pilota sterującego na kablu

[you tube=8PQ4TRm638Y]

[foogallery id=”8466″]

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Gaming Society
Polityka prywatności

§.1 Postanowienia Ogólne

  1. Administratorem danych jest GAMING SOCIETY SP. Z O. O. w Raszynie ul. Prosta 5a, 05-090, wpisanej do Rejestru Przedsiębiorców pod numerem KRS: 0000724916, dla której akta rejestrowe prowadzi Sąd Rejonowy w Pruszkowie, XV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, NIP: 5342581876, REGON: 369793411. Ochrona danych odbywa się zgodnie z wymogami powszechnie obowiązujących przepisów prawa, a ich przechowywanie ma miejsce na zabezpieczonych serwerach.
  2. Dla interpretacji terminów stosuje się słowniczek Regulaminu lub tak jak zostało to opisane w Polityce Prywatności (jeżeli wynika to bezpośrednio z opisu).
  3. Na potrzeby lepszego odbioru Polityki Prywatności termin „Użytkownik” zastąpiony został określeniem „Ty”,  „Administrator” – „My”. Termin „RODO” oznacza Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
  4. Szanujemy prawo do prywatności i dbamy o bezpieczeństwo danych. W tym celu używany jest m.in. bezpieczny protokół szyfrowania komunikacji (SSL).
  5. Dane osobowe podawane w formularzu na landing page’u są traktowane jako poufne i nie są widoczne dla osób nieuprawnionych.

§2. Administrator Danych

  1. Usługodawca jest administratorem danych swoich klientów. Oznacza to, że jeśli posiadasz Konto na naszej stronie, to przetwarzamy Twoje dane jak: imię, nazwisko, adres e-mail, numer telefonu, stanowisko, miejsce pracy, adres IP.
  2. Usługodawca jest także administratorem osób zapisanych na [przykładowo] newsletter i osób zapisanych na webinar.
  3. Dane osobowe przetwarzane są:a. zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych,b. zgodnie z wdrożoną Polityką Prywatności,c. w zakresie i celu niezbędnym do nawiązania, ukształtowania treści Umowy, zmiany bądź jej rozwiązania oraz prawidłowej realizacji Usług świadczonych drogą elektroniczną,d. w zakresie i celu niezbędnym do wypełnienia uzasadnionych interesów (prawnie usprawiedliwionych celów), a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą:w zakresie i celu zgodnym ze zgodą wyrażoną przez Ciebie jeśli [przykładowo] zapisałeś się na newsletter,w zakresie i celu zgodnym z wyrażoną przez Ciebie zgodą jeżeli [przykładowo] zapisałeś się na webinar.
  4. Każda osoba, której dane dotyczą (jeżeli jesteśmy ich administratorem) ma prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
  5. Kontakt z osobą nadzorującą przetwarzanie danych osobowych w organizacji Usługodawcy jest możliwy drogą elektroniczną pod adresem e-mail: biuro@gamingsociety.pl.
  6. Zastrzegamy sobie prawo do przetwarzania Twoich danych po rozwiązaniu Umowy lub cofnięciu zgody tylko w zakresie na potrzeby dochodzenia ewentualnych roszczeń przed sądem lub jeżeli przepisy krajowe albo unijne bądź prawa międzynarodowego obligują nas do retencji danych.
  7. Usługodawca ma prawo udostępniać dane osobowe Użytkownika oraz innych jego danych podmiotom upoważnionym na podstawie właściwych przepisów prawa (np. organom ścigania).
  8. Usunięcie danych osobowych może nastąpić na skutek cofnięcia zgody bądź wniesienia prawnie dopuszczalnego sprzeciwu na przetwarzanie danych osobowych.
  9. Usługodawca nie udostępniania danych osobowych innym podmiotom aniżeli upoważnionym na podstawie właściwych przepisów prawa.
  10. Wdrożyliśmy pseudonimizację, szyfrowanie danych oraz mamy wprowadzoną kontrolę dostępu dzięki czemu minimalizujemy skutki ewentualnego naruszenia bezpieczeństwa danych.
  11. Dane osobowe przetwarzają osoby wyłącznie upoważnione przez nas albo przetwarzający, z którymi ściśle współpracujemy.

§3. Pliki cookies

      1. Witryna gamingsociety.pl używa cookies. Są to niewielkie pliki tekstowe wysyłane przez serwer www i przechowywane przez oprogramowanie komputera przeglądarki. Kiedy przeglądarka ponownie połączy się ze stroną, witryna rozpoznaje rodzaj urządzenia, z którego łączy się użytkownik. Parametry pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Cookies ułatwiają więc korzystanie z wcześniej odwiedzonych witryn.
      2. Gromadzone informacje dotyczą adresu IP, typu wykorzystywanej przeglądarki, języka, rodzaju systemu operacyjnego, dostawcy usług internetowych, informacji o czasie i dacie, lokalizacji oraz informacji przesyłanych do witryny za pośrednictwem formularza kontaktowego.
      3. Zebrane dane służą do monitorowania i sprawdzenia, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszych witryn, aby usprawniać funkcjonowanie serwisu zapewniając bardziej efektywną i bezproblemową nawigację. Monitorowania informacji o użytkownikach dokonujemy korzystając z narzędzia Google Analitics, które rejestruje zachowanie użytkownika na stronie.
      4. Cookies identyfikuje użytkownika, co pozwala na dopasowanie treści witryny, z której korzysta, do jego potrzeb. Zapamiętując jego preferencje, umożliwia odpowiednie dopasowanie skierowanych do niego reklam. Stosujemy pliki cookies, aby zagwarantować najwyższy standard wygody naszego serwisu, a zebrane dane są wykorzystywane jedynie wewnątrz firmy GAMING SOCIETY SP Z O O w celu optymalizacji działań.
      5. Użytkownik w każdej chwili ma możliwość wyłączenia lub przywrócenia opcji gromadzenia cookies poprzez zmianę ustawień w przeglądarce internetowej. Instrukcja zarządzania plikami cookies jest dostępna na stronie
      6. Na naszej witrynie wykorzystujemy następujące pliki cookies:

      a) „niezbędne” pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach serwisu;

      b) pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach serwisu;

      c) „wydajnościowe” pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych serwisu;

      d) „funkcjonalne” pliki cookies, umożliwiające „zapamiętanie” wybranych przez użytkownika ustawień i personalizację interfejsu użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.;

      e) „reklamowe” pliki cookies, umożliwiające dostarczanie użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań.