Nowe karty graficzne GeForce RTX z serii 20 mają być rewolucją w świecie hardware’owym. Czy tak rzeczywiście jest? Na ten moment raczej trudno wyrokować. Jednak postanowiliśmy sprawdzić to na przykładzie modelu Zotac Gaming GeForce RTX 2080 AMP, który trafił do nas na testy. Czy karta za 3000 złotych pozwala już między innymi na granie w rozdzielczości 4K?
Według zapowiedzi GeForce RTX 2080 ma być wydajniejszy od GeForce’a GTX 1080 Ti. To by oznaczało, że powinien radzić sobie z grami w rozdzielczości 4K Ultra HD z prędkością 60 klatek na sekundę. Tak przynajmniej zapewniała Nvidia. Oczywiście nie omieszkaliśmy tego sprawdzić, ale zanim do tego przejdziemy, to najpierw zajmijmy się innymi kwestiami. Zapraszam na nasz test karty graficznej Zotac Gaming GeForce RTX 2080 AMP.
[nextpage title=”Specyfikacja”]Pod względem specyfikacji Zotac Gaming GeForce RTX 2080 AMP ma sporo do zaoferowania. Oprócz standardowych kwestii, jak zastosowanie 8 GB pamięci GDDR6 o przepustowości 448 GB/s, producent zdecydował się na lekkie podniesienie taktowania. W trybie bazowym rdzeń graficzny osiąga 1515 MHz, a w Boost zegar może zostać podniesiony do poziomu nawet 1830 MHz. GPU został wyprodukowany w procesie technologicznym 12 nm FinFET. Dzięki temu na rdzeniu o powierzchni 545 mm2 udało się zmieścić w sumie 13,6 mld tranzystorów. Przekłada się to na 46 jednostek SM z 2944 jednostkami CUDA, 184 TMU oraz 64 ROP. Każdy pojedynczy SM składa się także z rdzenia RT oraz ośmiu Tensor, co w sumie daje ich odpowiednio 46 i 368. Z kolei TDP karty wynosi 225 W, przy czym producent karty rekomenduje stosowanie zasilacza o mocy przynajmniej 650 W.
- Rdzeń: TU104-400A (GeForce RTX 2080 8 GB),
- Taktowanie GPU: 1515 / 1830 MHz,
- Proces technologiczny: 12 nm FinFET,
- Pamięć: 8 GB GDDR6 14 Gbps,
- Szyna pamięci: 256-bitowa,
- Przepustowość pamięci: 448 GB/s,
- Rzeczywiste taktowanie pamięci: 1750 MHz,
- Jednostki CUDA: 2944,
- Jednostki TMU: 184,
- Jednostki ROP: 64,
- Interfejs: PCI-Express 3.0 x16,
- Złącza: 3 x DisplayPort 1.4, 1 x HDMI 2.0b, 1 USB-C,
- Zasilanie: 6- i 8-pinowa wtyczka PCIe,
- TDP: 225 W,
- Rekomendowany zasilacz: 650 W,
- Wymiary: 308 x 113 x 57 mm (2,5 slota),
- Cena: około 3000 zł.
[nextpage title=”Wygląd i budowa”]Karta zapakowana była w standardowe pudło. Nie ma tutaj czego opisywać – nie jest to ani ciekawe, ani specjalnie potrzebne. Dodam tylko, że w zestawie z GeForcem otrzymujemy od Zotaca kilka dodatków: instrukcję obsługi, reklamy oraz dwie przejściówki: jedną z 2 x 6-pin na 8-pin i drugą z 2 x Molex na 6-pin. Raczej standard, ale miło, że Zotac pamiętał nawet o tym.
Dużo ciekawiej jest w kwestii budowy samej karty. Już po wyjęciu jej z pudła w oczy rzuca się mocarne chłodzenie, które wystaje sporo poza laminat samej karty. Przez to testowany model ma aż 308 mm długości i z całą pewnością nie zmieści się w mniejszych obudowach. W zamian za to otrzymujemy system chłodzenia, który dba o niską temperaturę wszystkich najważniejszych elementów – rdzenia graficznego, sekcji zasilania, a także kości pamięci GDDR6. Specyfikację uzupełniają aż trzy wentylatory o średnicy 90 mm, które działają bez przerwy. Zotac nie zdecydował się na tryb półpasywny, w którym wiatraki uruchamiają się po dobiciu do konkretnej temperatury rdzenia. Może się wydawać, że to spora wada, ale nic bardziej mylnego, o czym zresztą przekonacie się nieco później. Ciepło z GPU do radiatora jest przenoszone przez cztery rurki cieplne, zakończone miedzianą podstawą.
Zotac nie kombinował w przypadku złączy. Mamy standardowy zestaw zaproponowany przez Nvidię, czyli trzy porty DisplayPort, jeden HDMI 2.0 i jeden USB-C. Jak widać Zieloni zrezygnowali całkowicie z DVI. To rozsądne posunięcie, chociaż dla niektórych może być nieco problematyczne. Dziwić może za to obecność USB-C, ale to akurat zasługa standardu VirtualLink do okularów VR. Co jeszcze? Karta wyposażona jest w układ graficzny TU104-400A, więc teoretycznie ten lepszy. Ma też kości pamięci Microna, czyli te, które w modelach Founders Edition najprawdopodobniej są głównym problemem usterek. Z kolei sekcja zasilania jest 10-fazowa. Warto jeszcze wspomnieć o płytce usztywniającej, czyli tak zwanym backplate. Standardowy kawałek anodowanego aluminium bez żadnych wodotrysków. Znajdziemy na nim tylko logo Zotac Gaming i nic więcej.

[nextpage title=”Platforma testowa”]Nasza platforma testowa na 2018 rok prezentuje się następująco:
| Procesor | Intel Core i7-8700 |
| Chłodzenie | SilentiumPC Fortis 3 HE1425 v2 |
| Płyta główna | MSI Z370 Gaming Pro Carbon |
| Pamięć RAM | Patriot Viper LED Red DDR4 3000 MHz |
| Karta graficzna | Zotac Gaming GeForce RTX 2080 AMP 8 GB |
| Dysk 1 | Patriot Hellfire M.2 SSD 480 GB |
| Dysk 2 | Western Digital Blue SSD SATA 1 TB |
| Zasilacz | Silentium PC Supremo FM2 80 PLUS Gold 750 W |
| Obudowa | Streacom BC1 Benchtable |
| Monitor | AOC G2460PG 144 Hz, AOC U3277FWQ 4K |
| System | Windows 10 64 bit |
Wszystkie laboratoryjne testy sprzętu wykonujemy z jej pomocą, by mieć pewność, że wyniki będą porównywalne. Serdecznie dziękujemy wszystkim partnerom Gaming Society, dzięki którym mogło powstać to narzędzie!
[nextpage title=”Testy w benchmarkach”]Do testów wykorzystaliśmy też dwa popularne benchmarki – 3DMark oraz Unigine Superposition. Tutaj testy również przeprowadziliśmy 3 razy, a następne z uzyskanych wyników wyciągnęliśmy średnią arytmetyczną.
[nextpage title=”Testy w grach”]Aby porównać wyniki Zotac Gaming GeForce RTX 2080 z wcześniej testowanymi przez nas kartami, zdecydowaliśmy się w pierwszej kolejności przeprowadzić testy w rozdzielczości Full HD, czyli 1920 x 1080 pikseli. W całym procesie wykorzystujemy najwyższe ustawienia graficzne z wyłączoną synchronizacją pionową. W każdej grze test przeprowadzamy za każdym razem w dokładnie tej samej scenie/lokacji, aby porównanie było jak najbardziej wiarygodne. Wyniki prezentują się następująco:
[nextpage title=”Testy w rozdzielczości 4K”]Oczywiście w przypadku modelu GeForce RTX 2080 nie mogło zabraknąć testów w rozdzielczości 4K Ultra HD. Czas odpowiedzieć na pytanie, czy karta będzie w stanie uzyskać aż 60 klatek na sekundę. W tym miejscu należy się też małe wyjaśnienie – urządzenie trafiło do nas na testy, gdy jeszcze nie było dostępne śledzenie promieni (ray tracing) w Battlefield V, więc nie zdążyliśmy tego sprawdzić. Jednak na testach mamy już model RTX 2070 i wkrótce opublikujemy wyniki, jak najsłabszy RTX radzi sobie z nową technologią.
Tymczasem wróćmy do rozdzielczości 4K. Testy przeprowadziliśmy w sumie w 5 grach: Battlefield 1, Wiedźmin 3, Grand Theft Auto V, Counter-Strike: Global Offensive oraz Rise of the Tomb Raider. Za każdym razem, tak samo jak przy testach Full HD, decydowaliśmy się na najwyższe ustawienia z wyłączoną synchronizacją pionową.
Jak widać na wykresach nie w każdej grze RTX 2080 radzi sobie z uzyskaniem pełnych 60 klatek na sekundę. Najgorzej karta poradziła sobie z Rise of the Tomb Raider oraz GTA V, a najlepiej w Battlefieldzie i CS:GO, ale to akurat zrozumiałe, bo gra Valve nie jest szczególnie wymagająca i większy nacisk kładzie na procesor niż GPU. Niewiele zabrakło w Wiedźminie, ale ponad 50 klatek jest w pełni komfortowe do grania. Wniosek jest prosty – 4K w 60 fps-ach jeszcze nie teraz.
[nextpage title=”Zużycie energii, kultura pracy i temperatura”]Kartę tradycyjnie sprawdziliśmy też pod kątem kultury pracy, osiąganych temperatur i zużycia energii (dla całej platformy). Uczciwie muszę przyznać, że wyniki były dla mnie sporym zaskoczeniem. Spójrzmy na wykresy.
Choćbym nie wiem co robił, nie udało mi się przekroczyć bariery 55 stopni Celsjusza. To rewelacyjny wynik. Uruchomiłem nawet AIDA64 Extreme, która poddaje GPU pełnemu obciążeniu. Po 30 minutach nadal HWMonitor wskazywał jedyne 55 stopni. Warto jednak zaznaczyć, że nasza platforma ma obudowę otwartą, więc wyniki są prawdopodobnie niższe niż uzyskanie w tradycyjnych konstrukcjach. Nie zmienia to faktu, że to świetny wynik. Nie gorzej jest pod względem hałasu. Zaledwie 42,4 dB to rezultat lepszy niż w przypadku GTX-a 1070 Ti Gigabyte’a, który na co dzień znajduje się w naszej platformie. Z kolei zużycie energii na poziomie 307,3 W to spodziewany rezultat. W skrócie – Zotac wykonał kawał dobrej roboty. Należą się za to spore pochwały.
[nextpage title=”Podsumowanie”]Nie będę ukrywał – od dawna jestem fanem kart graficznych marki Zotac. Cenię je przede wszystkim za rewelacyjną kulturę pracy, czego dowodzi też RTX 2080 w wersji AMP. Karta jest cicha i osiąga bardzo niskie temperatury pracy. Wbrew pozorom to bardzo ważne. Ale to akurat zasługa potężnego systemu chłodzenia, który potrzebuje sporo miejsca we wnętrzu obudowy. Grzechem byłyby wyniki znacząco gorsze. Pod względem wydajności również ma się czego wstydzić, chociaż do grania w rozdzielczości 4K jeszcze sporo brakuje. Jednak przy cenie około 3000 zł (w momencie pisania testu) to bardzo dobra propozycja. Nie napotkaliśmy na żadne problemy z kartą, ale też okres w jakim u nas była, nie pozwala na wyciąganie głębszych wniosków.
Ocena 9/10


Zalety
|
Wady
|
[foogallery id=”463460″]




















Dlaczego w testach nie porównywaliście z GeForce GTX 1080 Ti ??
Niestety, nie mieliśmy jeszcze okazji testować takiej karty na naszej platformie. Systematycznie uzupełniamy bazę.
Obecnie nie ma jeszcze na rynku karty która poradzi sobie w 4k na ultra i nie schodząc poniżej 60fos we wszystkich grach….
Bo takie gry co testujecie… typu counter strike to kpina jakas….
pokażcie na assassin creed….. i nowych… tam spadki do 30 fps…..