Strona głównaRecenzjeAkcesoriaAlienware AW2518HF - test gamingowego monitora 240 Hz

Alienware AW2518HF – test gamingowego monitora 240 Hz

Alienware to marka gamingowego sprzętu dla najbardziej wymagających graczy, należąca do firmy Dell. Produktów tej serii nie można pomylić z niczym innym Niestandardowy wygląd oraz charakterystyczne logo z szarym kosmitą to jeden ze znaków rozpoznawczych. Drugim jest moc i jakość produkowanego sprzętu. Właśnie jeden z produktów z kosmitą trafił na moje biurko, a dokładniej był to monitor gamingowy Alienware  AW2518HF. Jak poradził sobie w testach bojowych? Tego dowiecie się czytając poniższą recenzję.

Sprzęt marki Alienware zawsze rzuca się w oczy i nie inaczej jest w przypadku monitora AW2518HF. Już sam sposób pakowania informuje, że nie jest to zwykły monitor, a coś specjalnego i wyjątkowego. Standardowo monitory pakowane są w płaskie pudełka z zabezpieczeniem w postaci sypiącego się styropianu. Testowany monitor został fabrycznie zapakowany w pudło o wymiarach 40 x 68 x 57 cm, w który spokojnie zmieściłaby się obudowa komputera. Cenny ładunek został zabezpieczony wymyślną konstrukcją z pianki, po wyjęciu której ukazuje nam się gotowy do beznarzędziowego montażu monitor.

[nextpage title=”Specyfikacja”]Zanim jednak przejdziemy dalej przyjrzyjmy się parametrom technicznym podanym przez producenta:

  • Model: Alienware AW2518HF,
  • Matryca: TN,
  • Podświetlenie: W-LED,
  • Przekątna: 24,5 cala,
  • Rozdzielczość: 1920 x 1080 pikseli,
  • Częstotliwość odświeżania: 30 – 240 Hz,
  • Proporcje ekranu: 16:9,
  • Czas reakcji: 1 ms (grey-to-grey),
  • Powłoka ekranu: Anti-glare / Matte,
  • Gamut NTSC: 72% ,
  • Jasność: 400 cd/m2,
  • Kontrast: statyczny 1000:1
  • Kąty widzenia: 170 / 160 stopni,
  • Złącza: HDMI 2.0 x 2, DisplayPort 1.2 x 1.
  • Złącza dźwięku: mini Jack 3,5 mm 1 x Audio In, 1 x Audio Out,
  • Dodatkowe złącza: USB B 3.0 x 1, USB 3.0 x 3, USB 3.0 charge 5V/1.5A,
  • VESA: TAK 100 x 100,
  • Pivot: TAK, lewo, prawo,
  • Regulacja: przód tył -5/+25 stopni, lewo/prawo 20 stopni, góra dół min 8 cm, max 19,5 cm od blatu,
  • Zasilacz: wewnętrzny
  • Zawartość pudełka: kabel zasilacza, przewód USB D, przewód DisplayPort, instrukcja, płyta ze sterownikami,
  • Wymiary: 555,8 x 327,9 x 64,6 mm
  • Zużycie energii średnio 26 W, max 72 W,
  • Masa: 3,38 kg,
  • Cena: około 1390 złotych.

[nextpage title=”Wygląd”]Alienware AW2518HF wyposażony został w tak zwaną bezramkową matrycę TN o przekątnej 24,5 cala. Po włączeniu monitora okazuje się, że obraz nie jest wyświetlany na całej matrycy, u góry oraz po bokach pozostają ok 7 mm czarne pola. Obraz wyświetlany jest w maksymalnej rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli przy odświeżaniu do 240 Hz. Dolna ramka ma około 11 milimetrów wielkości. Na jej środku znajduje się napis ALIENWARE. Pod dolną belką zostało umieszczonych 6 przycisków sterujących menu ekranowym oraz włącznik. Na „spodzie” znajdziemy również dwa porty USB 3.0  oraz wyjście audio mini Jack 3,5 mm.

Na tylnym panelu pod maskownicą skrywają się dwa DisplayPorty, jeden port HDMI, gniazdo zasilania oraz porty USB. Tylna cześć monitora została wykonana z szarego tworzywa, kontrastującego z czarnymi bokami oraz kratką wentylacyjną umieszczoną na górze. Znajdziemy tu także małą głowę kosmity, która jest znakiem marki.

Przed całkowitym poddaniem się matrycy powszechnemu prawu ciążenia chroni solidna nóżka wykonana z połączenia czarnego metalu z szarym tworzywem. Stopa wraz z ramieniem stanowią jedność. Instalacja matrycy odbywa się przez haczyki i zatrzask dzięki czemu złożenie nie wymaga używania narzędzi. Na każdej z trzech nóżek podstawki znajdziemy dodatkowe gumki zabezpieczające przed ślizganiem się monitora oraz rysowaniem powierzchni biurka.

Ramie zostało przyozdobione pionowym napisem Alienware, a dodatkowym elementem dekoracyjno-praktycznym są przepusty pozwalające na łatwiejszą organizację kabli i częściowe ich schowanie. Niestety przez otwór nie ma możliwości przeciśnięcia kabla zasilającego, za to z powodzeniem mieszczą się pozostałe przewody. Na szczycie ramienia została umieszczona złowieszcza głowa kosmity.

Fani ergonomicznych rozwiązań będą chwalić sobie możliwość regulacji wysokości ustawienia matrycy, a także regulacji na boki oraz w przód i w tył. Funkcja Pivot pozwala na obrócenie matrycy o 90 stopni w lewo oraz w prawo, co przydaje się w przypadku gdy używamy dwóch monitorów lub pracujemy na dokumentach. Jest to także idealne rozwiązanie do gier typu shoot’em up. Gdyby jednak to nie było wystarczające monitor zgodny jest ze standardem Vesa 100 i można z powodzeniem zamontować go na ścianie.

AW2518WF wykonany jest z materiałów dobrej jakości, a jego elementy są dobrze spasowane. Podczas przenoszenia nie słychać tu trzeszczenia czy innych niepokojących zachowań. Do całości dochodzi ciekawy design łączący w sobie metal z tworzywem oraz stonowaną kolorystykę czarno-szarą, która będzie pasowała do każdego pomieszczenia.

[nextpage title=”Menu ekranowe OSD”]Przyciski nawigacyjne zostały umieszczone po prawej stronie,. Są dość duże dzięki czemu po kilku chwilach możemy wygodnie poruszać się po całym menu. Niestety jego mankamentem jest brak obsługi języka polskiego.

Do każdego z pięciu przycisków została przydzielona funkcja skrótu do odpowiedniej zakładki menu. Zdecydowanym plusem jest możliwość ich konfiguracji i zmiany skrótów. Znajdziemy tu standardowe ustawienia jak w niemal każdym monitorze, kontrast, jasność, gamma wybór wejścia oraz ustawienie głośności. Jednak dotyczy to wyłącznie regulacji głośności dla wyjścia mini Jack 3,5 mm, sam monitor nie jest wyposażony w głośniki.

Jak oczywiście przystało na porządny monitor przygotowany z myślą o graczach w menu znajdziemy również dedykowane zakładki poświęcone grom. Pierwsza z nich to predefiniowane profile dostosowujące parametry wyświetlanego obrazu pod konkretny gatunek gier i nie tylko. Do wyboru mamy tryby Standard, FPS, RTS, RPG, Game 1-3 do samodzielnej konfiguracji przez gracza pod wybrany przez siebie tytuł gry. Ponadto zostały przygotowane dodatkowe profile ComfortView, Warm, Cool, Custom Color zmieniające temperaturę wyświetlanego obrazu. Pierwsze trzy, tak jak w przypadku profili gamingowych zostały zdefiniowane fabrycznie, ostatni z nich pozwala samodzielnie ustawić poziom kolorów RGB, ich przesunięcie, nasycenie oraz odcień.

W kolejnej zakładce możemy uruchomić rozszerzony tryb gry, który wyświetla czas, framerate lub obraz kontrolny. Trzecia zakładka to wyciemnienie lub rozjaśnienie cieni. W menu głównym znajdziemy również zakładkę gry, która zawiera najważniejsze ustawienia dotyczące gier, rozsiane po wcześniejszych profilach oraz możliwości zwiększenia czasu reakcji matrycy. A gdyby okazało się, że namieszaliśmy, w którym z predefiniowanych profili mamy możliwość przywrócenia ich do ustawień fabrycznych.

[nextpage title=”Testy”]Testy zostały wykonane przy użyciu kalibratorów i1 Display Pro oraz Spyder 5 Pro. Alienware AW2518WF został wyposażony w matrycę TN o przekątnej 24,5 cala, wyświetlającą obraz w rozdzielczości 1920 x 1080 z czasem odświeżania do 240 Hz. Niestety producent nie zadeklarował zgodności wyświetlanych kolorów z przestrzenią barw sRGB. Zadeklarował za to 72% zgodność z paletą NTSC oraz kontrast statyczny na poziomie 1000:1. Maksymalna jasność ekranu według specyfikacji to 400 nitów.

W pierwszej kolejności wykonałem testy na ustawieniach fabrycznych, dla których zarówno jasność oraz kontrast ustawione są na 75%. Natywna luminacja matrycy wynosiła 272 nity, co jest mniej więcej 1/3 deklarowanej maksymalnej wartości. Nieco gorzej wygląda kontrast statyczny, którego wartość wyniosła 188:1. Z kolei temperatura bieli nie odbiegała mocno od wzorca, uzyskany wynik to 6586 Kelwinów przy 6500 Kelwinów wzorcowych.

Następnie przyszła kolej na pomiary dla maksymalnej luminancji wynoszącej 400 nitów. Uzyskany wynik wynosił 397 nitów oraz kontrast na poziomie 274:1, co jest dalekie od deklaracji producenta. Temperatura bieli znalazła się nieco poniżej wzorca i wynosiła 6440 Kelwiny.

Trzeci test wykonałem dla predefiniowanego ustawienia RPG, jak na fana tego gatunku przystało. Po raz kolejny kontrast statyczny nie był nawet w ¼ stawki do wzorca, 160:1. Luminancja dla tego presetu wynosiła 232 nity, a temperatura bieli znalazła się w punkcie 6422 Kelwinów.

Dla każdego z trzech ustawień zweryfikowana została również równomierność podświetlania matrycy. We wszystkich przypadkach różnice te względem środka wynosiły od 7 nawet do 20%. O ile różnice te na górnej krawędzi wynoszą do 9% to już różnica dolnej krawędzi wynosi 20%. Tak jak w wielu wcześniej testowanych monitorach różnice te nie są widoczne podczas grania czy standardowego korzystania.

Alienware zadeklarowało zgodność wyświetlania barw przestrzeni NTSC przez AW2518WF na poziomie 72%, co pokrywa się pomiarem testowym. Nieco lepiej wygląda sytuacja dla palety AdobeRGB. Tu wynik wskazał 75% pokrycie. Najbardziej pożądana dla graczy przestrzeń barw sRGB wyświetlana jest z 96% dokładnością, co jest wynikiem dobrym. W grach oraz w filmach wyświetlane bary są głębokie chociaż wymaga to użycia kalibratora lub ręcznego „kombinowania”.

Na planszach testowych zaobserwować można lekkie jednopikselowe przenikanie kolorów, ale nie w każdym przypadku i efekt ten widoczny jest z daleka. Z bliska nie jest to widoczne. Kolory gradientowe przechodzą gładko pomiędzy sobą, a tekst jest czytelny. Kąty widzenia wydają się być mniejsze niż zadeklarował producent, przy większym wychyleniu widać nieznaczne zniekształcenia kolorów.

Na pochwałę zasługuje „prądożerność” monitora. Na ustawieniach fabrycznych kosmita konsumuje 15 W energii, w szczytowych momentach wartość ta rosła do ok 25 W. Przeciętnie oscylowała w granicach 18,4 W, wiec nie ma obaw o wysokie rachunki za prąd.

[nextpage title=”Podsumowanie i ocena”]Alienware AW2518HF jest produktem wartym polecenia i brania pod uwagę podczas poszukiwań gamingowego monitora. W cenie około 1390 złotych otrzymujemy monitor o przekątnej 24,5 cala z odświeżaniem 240 Hz, co pozwala odczuć różnicę w porównaniu do standardowych 60 Hz. Proste menu jest łatwe do opanowania, chociaż dla niektórych użytkowników problemem może być brak języka polskiego. Predefiniowane profile gamingowe ułatwiają zmianę ustawień wyświetlania w zależności od ogrywanego tytułu.

Atutem Aliena jest szeroki zakres konfiguracji ustawienia oraz możliwość przekręcenia ekranu o 90 stopni. Małą bolączką może być brak wbudowanych głośników, chociaż zwykle w tego typu konstrukcjach są one słabej jakości, a w tym przypadku rekompensatą jest wyjście mini Jack. Dobrym rozwiązaniem było umieszczenie portów USB na spodzie monitora co ułatwia dostęp. Nieco gorzej jest z portami umieszczonymi z tyłu.

Miłym dodatkiem jest przepust na kable, chociaż szkoda, że nie mieści się w nim również kabel zasilający prze co nie można zrobić ostatecznego porządku z kablami. Całość dopełnia maskownica portów. Podstawka jest ciężka i stabilna dzięki czemu cały zestaw pewnie trzyma się biurka, miłym akcentem jest beznarzędziowy montaż całości.

Ocena 8/10

Zalety

  • Odświeżanie 240 Hz
  • 24,5 cala
  • Całkiem niezłe kolory
  • Profile gamingowe
  • Ciekawy design
  • Małe ramki
  • Pivot
  • Szeroki zakres regulacji
  • Stabilnie trzyma się biurka
  • Dodatkowe porty USB 3.0
  • Wyjście audio mini Jack
  • Przepust na kable w podstawce
  • Proste menu
  • Jakość wykonania
  • Stosunek ceny do jakości

Wady

  • W przepuście na kable w podstawce nie mieści się kabel zasilania
  • Brak głośników
  • Zniekształcenia kolorów pod większym kątem
  • Słaby kontrast
  • Brak polskiego menu

[foogallery id=”749098″]

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

SoSlowGamer
SoSlowGamer
Redaktor, szef działu retro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ