Strona głównaRecenzjeGryCall of Duty: Black Ops IIII - solidna, rzemieślnicza robota dla fanów...

Call of Duty: Black Ops IIII – solidna, rzemieślnicza robota dla fanów rozgrywek sieciowych [recenzja]

Weź kilka (sprawdzonych wielokrotnie, w różnych grach) przepisów na sukces, połącz je wszystkie w jednym tytule i masz murowany hit. To musi się udać, a miliony dolarów i „10” w ocenach będą same spadać z nieba, prawda? No, nie do końca.

Śladowe ilości fabuły

Jakie “motywy przewodnie” gier cieszyły się największym zainteresowaniem w ostatnich miesiącach i latach? Te oparte o multiplayer, z aspektami esportowymi, z trybem Battle Royale oraz takie, w których walczymy z hordami zombie. Nic więc dziwnego, że programiści studia Treyarch wyszli z logicznego skądinąd założenia, że jeśli połączą wszystkie te elementy w jednym tyglu, otrzymają grę, która ilością sprzedanych egzemplarzy pobije wszystkie bestsellery wśród gier.

Tak więc w Call of Duty: Black Ops IIII do znanych już wcześniej trybów multiplayer oraz walki z zombie dodano Battle Royale, jednocześnie odzierając grę niemal całkowicie z wątku fabularnego i kampanii single player. Napisałem “niemal całkowicie”, ponieważ w trybie, w którym zapoznajemy się z poszczególnymi operatorami, za postępy otrzymujemy cutscenki opowiadające jakąś tam fabułę, ale ciężko to nazwać pełnoprawną kampanią. Po prostu – wybieramy operatora, oglądamy wprowadzenie na temat jego możliwości i sprzętu, wykonujemy trening, a na zakończenie musimy zaliczyć “egzamin” w postaci potyczki w jednym z trybów z multiplayera – tyle, że walczymy tu z botami. Po wszystkim możemy zobaczyć kolejną cut-scenkę “fabularną”. Całość zajmuje jakieś 5-6 godzin i to tylko, jeśli mocno utkniemy na jakiejś potyczce. Przy okazji, wspomniane cut-scenki robią czasem wrażenie, jakby zostały wcześniej przygotowane do prawdziwej kampanii single-player, po czym ktoś stwierdził, że idzie ona do piachu, a filmiki – żeby się nie zmarnowały – upychamy gdziekolwiek (czyt. do samouczka).

Śladowe ilości kampanii możemy zauważyć również w trybie Zombie, gdzie po raz kolejny możemy wybrać jedną z kilku klas postaci i przedzieramy się nią przez hordy nieumarłych. Różnicą w porównaniu do Black Ops III jest miejsce wydarzeń, bo tym razem walczymy na pokładzie… Titanica, możemy też wcielić się w archeologów, którzy po kontakcie z pewną magiczną substancją przenieśli się kilka tysięcy lat wstecz i wylądowali jako wojownicy na arenie pełnej zombie. Na obu arenach zasada jest prosta – gra napuszcza na Ciebie kolejne fale umarlaków, a Twoim zadaniem jest wytrzymać jak najdłużej.

BR z kilkoma ciekawymi rozwiązaniami

Oprócz tego grać możemy w standardowych, kompletnie nie-fabularnych formach multiplayera, z których większość znana jest z poprzednich odsłon gry oraz… w największej moim zdaniem zmorze rynku gier naszych czasów, jaką jest tryb Battle Royale. Obiektywnie trzeba przyznać, że w swojej kategorii jest to póki co najlepsza tego typu gra, ponieważ wprowadzono do niej kilka usprawnień, takich jak leczenie „w locie” czy rozrzucone na mapie boosty, będące chwilowym wzmocnieniem naszych umiejętności. Można też poprowadzić kilka fajnych pojazdów, bo poza wyświechtanymi już quadami znalazło się miejsce chociażby dla wojskowych ciężarówek, do naszej dyspozycji oddano również gadżety – charakterystyczne dla każdej postaci. Jednak moim zdaniem w dalszym ciągu ciężko te usprawnienia traktować w kategorii rewolucji w gatunku, bo podstawowe założenia trybu BR w dalszym ciągu są takie same jak wszędzie, a najlepszy sposób na przetrwanie jak najdłużej to schowanie się w ubikacji dopóki nie dopadnie nas strefa radioaktywna. 😉 Wybaczcie, ale mnie to nie porywa – ot, kolejna próba przejęcia fanów tego typu starć, do momentu aż nie pojawi się kolejna gra o tej tematyce – bo łaska fanów BR na wybitnie pstrym koniu jeździ.

Czy już domyślacie się, jaki będzie mój główny zarzut wobec gry? Spójrzcie – operatorzy z nowoczesnym uzbrojeniem, tryby multiplayer powiązane jakąś tam fabułą, Battle Royale, przeskok do czasów Titanica, zombie, jakaś alternatywna wersja starożytności, również z zombie, ale jednocześnie z wykorzystaniem broni palnej… jednym słowem, totalne pomieszanie wszystkiego ze wszystkim, które w moim odczuciu, w szerszej perspektywie nie trzyma się kupy. Owszem, trzeba autorom oddać, że trybów jest mnóstwo i jeśli ktoś nie cierpi gry w Battle Royale to nadal jest szansa, że znajdzie coś dla siebie, ale będzie to gra na pół godziny – godzinę dziennie, bez specjalnego przywiązania i uzależnienia gracza od tytułu. Taka rozrywka na chwilę.

Druga sprawa i osobny zarzut, to moim zdaniem tragiczny matchmaking w trybach multiplayer. Nie mam problemu z graniem w FPP na konsoli i padzie, nie boję się wyzwań i lubię “masterować” umiejętności w kolejnych grach, ale jeśli gra na przykład do deathmatchu dobiera mi przeciwników z 40-50 levelem, w momencie gdy ja jeszcze jestem poniżej 5. poziomu i na dobrą sprawę mam problem, żeby wyjść z własnego respa to chyba coś tu nie gra… Takie podejście zamiast zachęcać do szlifowania skilla powoduje, że po rozegraniu jednej potyczki odkłada się pada z niechęcią.

Fani strzelania poczują się jak w domu

Dobra, wylałem z siebie co mi leżało na wątrobie, ale nowy CoD musi mieć jakieś pozytywne strony, prawda? Znajdą się i to nawet całkiem sporo. Po pierwsze strzelanie – zostało zrealizowane w taki sposób, że sprawia całkiem sporo satysfakcji, którą potęguje spora ilość uzbrojenia do wykorzystania. Coś dla siebie znajdą tu fani niemal każdego rodzaju oręża – pistoletów, PM-ów, snajperek, strzelb… znajdzie się nawet bazooka. No i bronie te można w trybie BR modyfikować, w sposób znany chociażby z The Division, czyli dodawać celowniki, uchwyty i inne tego typu akcesoria. Poza tym w ręce gracza oddaje się czasem – w nagrodę za serię zabójstw – dodatkowe środki zagłady, jak na przykład nalot bombowy. Jeszcze inna kwestia to zdolności specjalne każdego operatora, uaktywniane po upływie czasu albo również w wyniku serii zabójstw, ale z nich korzystałem stosunkowo rzadko – wolę siłę czystego ołowiu. 😉

Nie mogę się też przyczepić do oprawy audiowizualnej. Mapy – a jest ich aż 14, plus areny do walki z zombie i trybu BR – wyglądają bardzo ładnie. W grze występują zbiorniki wodne należące do kategorii jednych z najładniejszych w grach, modele broni i postaci mają mnóstwo detali, a w dodatku tych ostatnich często można bardzo efektownie i krwawo rozczłonkować. Dla mnie bomba! Black Ops IIII to również gra, w której doskonale wykorzystano udźwiękowienie i jest ono jednym z najważniejszych czynników, wpływających na ewentualne zwycięstwo. Jako osoba, która bardzo dużo czasu spędziła w CS 1.6 i CS:GO z przyjemnością stwierdzam, że i w CoD nie zawsze najlepszym pomysłem jest bieg i hałasowanie niczym stado słoni na sawannie. Lepiej się zakraść do przeciwnika od flanki i uciszyć go zanim zorientuje się co się w ogóle stało.

Podsumowanie

Jakie jest więc to nowe Call of Duty? Dla mnie, mocne 6/10. Potyczki z innymi graczami są fajne, odczucie strzelania, doprawione krwawą rozwałką – naprawdę świetnie zrealizowane. Grafika i oprawa audio stoi na wysokim poziomie, brakuje mi jednak klamry spinającej wszystkie elementy gry w jedną, sensowną całość. No i nie jest to tytuł, który spowoduje u mnie chęć zarwania nocki, a raczej coś do “popykania” przez chwilę między innymi grami. Taka solidna, rzemieślnicza robota, jednak bez “duszy” i polotu. Jeśli jednak jesteście maniakalnymi fanami Battle Royale albo strzelania do zombie – możecie do oceny dodać jedno oczko więcej, bo szczególnie ten pierwszy tryb został tutaj wykonany naprawdę porządnie.

Ja póki co poczekam na coś z pełnoprawną kampanią singleplayer.

Ocena 6/10

Zalety

  • odczucie strzelania
  • model obrażeń postaci
  • modyfikacje broni, umiejętności dodatkowe operatorów
  • warstwa audio – wideo
  • ilość trybów zabawy

Wady

  • trybom gry brakuje sensownego, wspólnego mianownika
  • brak kampanii single-player
  • BR, choć znacząco usprawniony, dalej sprowadza się do tego samego – kampienia gdzie popadnie
  • cut-scenki upchane “na siłę”
  • matchmaking dobierający graczy od lvl. 5 do 50

[foogallery id=”461264″]

*Gra została zrecenzowana w oparciu o wersję na konsolę Xbox One X.

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Zbigniew Pławecki
Zbigniew Pławecki
Redaktor, specjalista ds. esportu

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Gaming Society
Polityka prywatności

§.1 Postanowienia Ogólne

  1. Administratorem danych jest GAMING SOCIETY SP. Z O. O. w Raszynie ul. Prosta 5a, 05-090, wpisanej do Rejestru Przedsiębiorców pod numerem KRS: 0000724916, dla której akta rejestrowe prowadzi Sąd Rejonowy w Pruszkowie, XV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, NIP: 5342581876, REGON: 369793411. Ochrona danych odbywa się zgodnie z wymogami powszechnie obowiązujących przepisów prawa, a ich przechowywanie ma miejsce na zabezpieczonych serwerach.
  2. Dla interpretacji terminów stosuje się słowniczek Regulaminu lub tak jak zostało to opisane w Polityce Prywatności (jeżeli wynika to bezpośrednio z opisu).
  3. Na potrzeby lepszego odbioru Polityki Prywatności termin „Użytkownik” zastąpiony został określeniem „Ty”,  „Administrator” – „My”. Termin „RODO” oznacza Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
  4. Szanujemy prawo do prywatności i dbamy o bezpieczeństwo danych. W tym celu używany jest m.in. bezpieczny protokół szyfrowania komunikacji (SSL).
  5. Dane osobowe podawane w formularzu na landing page’u są traktowane jako poufne i nie są widoczne dla osób nieuprawnionych.

§2. Administrator Danych

  1. Usługodawca jest administratorem danych swoich klientów. Oznacza to, że jeśli posiadasz Konto na naszej stronie, to przetwarzamy Twoje dane jak: imię, nazwisko, adres e-mail, numer telefonu, stanowisko, miejsce pracy, adres IP.
  2. Usługodawca jest także administratorem osób zapisanych na [przykładowo] newsletter i osób zapisanych na webinar.
  3. Dane osobowe przetwarzane są:a. zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych,b. zgodnie z wdrożoną Polityką Prywatności,c. w zakresie i celu niezbędnym do nawiązania, ukształtowania treści Umowy, zmiany bądź jej rozwiązania oraz prawidłowej realizacji Usług świadczonych drogą elektroniczną,d. w zakresie i celu niezbędnym do wypełnienia uzasadnionych interesów (prawnie usprawiedliwionych celów), a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą:w zakresie i celu zgodnym ze zgodą wyrażoną przez Ciebie jeśli [przykładowo] zapisałeś się na newsletter,w zakresie i celu zgodnym z wyrażoną przez Ciebie zgodą jeżeli [przykładowo] zapisałeś się na webinar.
  4. Każda osoba, której dane dotyczą (jeżeli jesteśmy ich administratorem) ma prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
  5. Kontakt z osobą nadzorującą przetwarzanie danych osobowych w organizacji Usługodawcy jest możliwy drogą elektroniczną pod adresem e-mail: biuro@gamingsociety.pl.
  6. Zastrzegamy sobie prawo do przetwarzania Twoich danych po rozwiązaniu Umowy lub cofnięciu zgody tylko w zakresie na potrzeby dochodzenia ewentualnych roszczeń przed sądem lub jeżeli przepisy krajowe albo unijne bądź prawa międzynarodowego obligują nas do retencji danych.
  7. Usługodawca ma prawo udostępniać dane osobowe Użytkownika oraz innych jego danych podmiotom upoważnionym na podstawie właściwych przepisów prawa (np. organom ścigania).
  8. Usunięcie danych osobowych może nastąpić na skutek cofnięcia zgody bądź wniesienia prawnie dopuszczalnego sprzeciwu na przetwarzanie danych osobowych.
  9. Usługodawca nie udostępniania danych osobowych innym podmiotom aniżeli upoważnionym na podstawie właściwych przepisów prawa.
  10. Wdrożyliśmy pseudonimizację, szyfrowanie danych oraz mamy wprowadzoną kontrolę dostępu dzięki czemu minimalizujemy skutki ewentualnego naruszenia bezpieczeństwa danych.
  11. Dane osobowe przetwarzają osoby wyłącznie upoważnione przez nas albo przetwarzający, z którymi ściśle współpracujemy.

§3. Pliki cookies

      1. Witryna gamingsociety.pl używa cookies. Są to niewielkie pliki tekstowe wysyłane przez serwer www i przechowywane przez oprogramowanie komputera przeglądarki. Kiedy przeglądarka ponownie połączy się ze stroną, witryna rozpoznaje rodzaj urządzenia, z którego łączy się użytkownik. Parametry pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Cookies ułatwiają więc korzystanie z wcześniej odwiedzonych witryn.
      2. Gromadzone informacje dotyczą adresu IP, typu wykorzystywanej przeglądarki, języka, rodzaju systemu operacyjnego, dostawcy usług internetowych, informacji o czasie i dacie, lokalizacji oraz informacji przesyłanych do witryny za pośrednictwem formularza kontaktowego.
      3. Zebrane dane służą do monitorowania i sprawdzenia, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszych witryn, aby usprawniać funkcjonowanie serwisu zapewniając bardziej efektywną i bezproblemową nawigację. Monitorowania informacji o użytkownikach dokonujemy korzystając z narzędzia Google Analitics, które rejestruje zachowanie użytkownika na stronie.
      4. Cookies identyfikuje użytkownika, co pozwala na dopasowanie treści witryny, z której korzysta, do jego potrzeb. Zapamiętując jego preferencje, umożliwia odpowiednie dopasowanie skierowanych do niego reklam. Stosujemy pliki cookies, aby zagwarantować najwyższy standard wygody naszego serwisu, a zebrane dane są wykorzystywane jedynie wewnątrz firmy GAMING SOCIETY SP Z O O w celu optymalizacji działań.
      5. Użytkownik w każdej chwili ma możliwość wyłączenia lub przywrócenia opcji gromadzenia cookies poprzez zmianę ustawień w przeglądarce internetowej. Instrukcja zarządzania plikami cookies jest dostępna na stronie
      6. Na naszej witrynie wykorzystujemy następujące pliki cookies:

      a) „niezbędne” pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach serwisu;

      b) pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach serwisu;

      c) „wydajnościowe” pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych serwisu;

      d) „funkcjonalne” pliki cookies, umożliwiające „zapamiętanie” wybranych przez użytkownika ustawień i personalizację interfejsu użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.;

      e) „reklamowe” pliki cookies, umożliwiające dostarczanie użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań.