Odkąd pamiętam, byłem sceptycznie nastawiony do korzystania z projektorów w domu, niezależnie od tego czy miałbym je wykorzystywać do oglądania filmów czy grania. Duże, nieporęczne, generujące dużo hałasu i ciepła, bardziej kojarzyłem je z bardzo drogą farelką niż ze sprzętem elektronicznym. Aż przyszło mi przetestować Epson EH-TW5400.
Tak jak jestem wielkim fanem wszelkiego rodzaju gamingowych monitorów, tak projektorów nigdy nie darzyłem sympatią. Nie można jednak zaprzeczyć, że stają się one coraz bardziej popularne i coraz częściej goszczą na salonach, a w zasadzie w salonach stając się namiastką kina w domu, zastępując przy tym telewizory.
Epson EH-TW5400 jest jednym projektorów wykorzystujących technologię 3LCD. Tego typu urządzenie tworzy równolegle obrazy w trzech kolorach: czerwonym, zielonym i niebieskim. Efektem tego mają być żywe kolory bez efektu migotania czy rozmywania obrazu. Jednak czy taka „magia” sprawi, że stary zgred przekona się do projektora? Sprawdźmy.

[nextpage title=”Specyfikacja”]Na początek przyjrzyjmy się, z czym tak naprawdę mamy do czynienia i co kryje w sobie EH-TW5400.
Specyfikacja urządzenia:
- Model: EH-TW5400;
- System projekcyjny: 3LCD, Ciekłokrystaliczna migawka RGB;
- Panel LCD: 0,61 cal z MLA (D10);
- Rozdzielczość: FullHD 1080 x 1920 @ 60Hz;
- Kontrast: 30 000:1;
- Lampa: UHE 200 W;
- Przesłona: 1,49 – 1,72;
- Złącza: VGA, HDMI x 2, MHL, USB 2.0 A, USB 2.0 B (serwisowe), audio mini-jack;
- Głośnik: 10 W;
- Zawartość zestawu: Projektor, kabel zasilający, instrukcja, pilot z bateriami, CD z instrukcją, karta gwarancyjna;
- Wymiary 309 x 285 x 122 mm;
- Masa: 3,2 kg;
- Cena: ok 2350 złotych.

[nextpage title=”Wygląd i jakość wykonania”]Jeżeli mam być szczery, Epson EH-TW5400 wygląda jak typowy projektor wykorzystywany na uczelni czy podczas nudnych zebrań, na sam widok ziewam. Biała skrzyneczka nieco większa od pudełka na buty o masie 3,2 kg. Nie jest zatem aż tak ciężki, jak spodziewałem się na początku.

Przednia część to serce systemu, o ile tak możemy to nazwać lampę. Dostępu do niej broni plastikowa zasuwa. Po prawej stronie umieszczony został czujnik podczerwieni do odbierania sygnału z pilota. Po prawej znajduje się wylot powietrza.

Na prawym boku umieszczony został kolejny wylot uzbrojony w filtr powietrza wykonany z gąbki. Łatwy dostęp do tego elementu ułatwia jego czyszczenie, co należy wykonywać regularnie. Powietrze zasysane jest do środka przez obiektyw przez co na szkle osiada dużo kurzu. Nieco dalej znajdziemy zamek Kensington.
Na lewym boku swoje miejsce znalazł otwór na linkę zabezpieczającą oraz śruba zabezpieczająca klapkę pozwalającą dostać się do podzespołów urządzenia.

Zdecydowanie więcej dzieje się na „zapleczu”. Tył EH-TW5400 mieści wszystkie niezbędne porty, wśród których znajdziemy gniazdo zasilania, port USB 2.0 A oraz USB 2.0 B (serwisowe), wejście VGA, dwa gniazda HDMI oraz wyjście audio. Po prawej stronie umieszczony został wylot 10-watowego głośnika.
Na spodzie obudowany znajdziemy trzy regulowane nóżki oraz zamek do przypięcia urządzenia pod sufitem.

Góra obudowy to w zasadzie centrum dowodzenia, pozwalające zapanować nad ustawieniami sprzętu. Jednak po kolei. To tutaj znajduje się sterowanie wcześniej wspominaną przesłoną lampy oraz suwaki regulujące rozmiar obrazu i jego ostrość. Zaraz za nimi umiejscowiony został suwak regulujący geometrię obrazu.

Nieco z tyłu znajduje się cała bateria przycisków odpowiedzialnych za nawigowanie po menu urządzenia, włącznik oraz kontrolki informujące np. o przegrzaniu urządzenia. Dużym plusem jest możliwość swobodnego poruszania się po menu, bez konieczności korzystania z dołączonego pilota.

[nextpage title=”Podłączenie, konfiguracja, jakość obrazu”]Zmontowanie zestawu jest bajecznie proste, wystarczy podpiąć zasilanie oraz kabel HDMI i gotowe. No prawie gotowe. W przypadku korzystania z projektora musimy wygospodarować trochę wolnej przestrzeni aby móc wyświetlać obraz bez żadnych przeszkód pomiędzy projektorem a ścianą. W pierwszej kolejności obraz wyświetlałem bezpośrednio na ekran z białym tłem. Jednak o ile z niewielkich odległości sprawdzał się on poprawnie to już po przeniesieniu sprzętu do salonu miałem problem ze zmieszczeniem obrazu.

Ostatecznie najlepszym rozwiązaniem okazało się rzucanie obrazu na ścianę. Przypłaciłem to bólem karku, jednak warto było. Dopiero przy możliwości swobodnego wyświetlania obrazu na ścianie TW5400 rozwija skrzydła i pokazuje swoje możliwości. W przypadku braku możliwości ustawienia projektora na wprost ściany z pomocą przychodzi menu i możliwość regulacji geometrii obrazu tak, aby dawał wrażenie wyświetlania na wprost.

Bogate menu TW5400 daje nam wiele możliwości w dostosowaniu wyświetlanego obrazu do swoich potrzeb. W zależności od pory dnia czy oświetlenia pomieszczenia, możemy dostosować wyświetlanie koloru, wybierając pomiędzy dynamicznym a predefiniowanymi ustawieniami dostosowanymi zarówno do jasnych i ciemnych pomieszczeń.

Urządzenie ma również wbudowaną funkcję wyświetlania obrazu 3D, który powoduje wyświetlanie jednocześnie dwóch takich samych obrazów przesuniętych względem siebie. Funkcja ta wymaga jednak zainwestowania około 350 złotych na okulary 3D. Ze względu na to, że sam noszę okulary, jestem zwykle wykluczony z tego typu widowisk. Zresztą przez brak okularów 3D, nie miałem okazji przeprowadzić testów w warunkach domowych.

Jedną z przypadłości projektów 3LCD jest słabe odwzorowanie czerni. Podobnie jest w przypadku TW5400, jest to zauważalne w sytuacjach gdy oglądamy ciemne sceny jak np. w Stranger Things, chociaż to z kolei powoduje, że są one lepiej widoczne. Gdy czarny nie jest dominujący czerń jest głębsza.

[nextpage title=”Jakość obrazu”]Pierwszy z pomiarów obrazu został wykonany na ustawieniach fabrycznych po ponad półgodzinnym wygrzaniu się lampy. Obraz rzucany był bezpośrednio na biały ekran z odległości 1,5 metra.

Na ustawieniach fabrycznych w trybie Naturalnym zarówno jasność jak i kontrast obrazu zostały ustalone na połowę maksymalnych wartości. Punkt bieli w pierwszym pomiarze uzyskał temperaturę na poziomie 6203 Kelwinów przy wzorcowym 6500 K. Luminancja dla światła białego osiągnęła wartość 942 nity, z kolei dla światła czarnego 1330 nity.

Drugi z pomiarów został wykonany dla maksymalnej jasności. Spowodowało to przesunięcie punktu bieli do 6159 K. Wynik pomiarów luminancji wynosił 647 nitów dla światła białego i 1330 nitów dla światła czarnego. Co dziwne luminacja światła białego była niższa niż poprzednio. Dla pewności powtórzyłem testy i wyszły tak samo.

Epson ma również zdefiniowane tryby barwne. Dla profilu Kino uzyskano wyniki Punkt Bieli 6823 K, luminancja biały 709 nitów, czarny 1330. W trybie Kino Jasne uzyskano wyniki: punkt bieli 6643K, luminancja biel 983 nitów, luminancja czarny 1330 nitów.

983 nity jest wynikiem bardzo wysokim, dla porównania jasność większości monitorów wynosi zwykle nieco ponad 300 nitów.
[nextpage title=”Filmy, gry, dźwięk i kultura pracy”]Projektor sprawdziłem zarówno w roli kina domowego jak i centrum gamingowego. Z początku wyświetlałem obraz na białym ekranie o szerokości 1,6 metra. O ile sprawdza się on na małe odległości, to już przy oddaleniu od projektowa na ponad 2 metry miałem problem z ustawieniem obrazu. Wtedy z pomocą przyszła ściana, która okazała się wybawieniem i sprawiła, że pokochałem ten projektor. Możliwość oglądania filmów i grania na ścianie z dwumetrowym obrazem to było coś pięknego. Wtedy poczułem prawdziwą wolność. W grach oraz w filmach kolory były dobrze odwzorowane, poza czarnym ,który nie był dość głęboki. Obraz tej wielkości pozwala na dostrzeżenie większej liczby szczegółów, które zwykle nam umykają na 24. calach.

Szeroki zakres dostrajania jasność umożliwia wygodne granie zarówno w nocy po ciemku jak i wciągu dnia. Niestety ze względu na ustawienie mebli w domu oraz mały metraż granie na ścianie okupione było sztywnieniem karku, bo musiałem zadzierać głowę. Gdybym mógł kontynuować znajomość z TW5400 to z pewnością dokonałbym małego przemeblowania w salonie.

Dźwięk i kultura pracy
Epson TW5400 został wyposażony w głośnik 10W umieszczony z tyłu obudowy. Nie spodziewałem się po nim niczego wielkiego, jednak bardzo miło mnie zaskoczył. Gra on bardzo głośno, mi wystarczyło około 12% głośności. Dźwięk jest czysty i wyraźny, niestety z basami jest kiepsko. Owszem jest to do przełknięcia, zwłaszcza gdy nie dysponujemy osobnym sprzętem, który moglibyśmy wykorzystać. Jeżeli nie mamy innych opcji, to powinien w zupełności wystarczyć.

Projektor wyposażony jest w lampę, która generuje obraz i spore ilości odprowadzanego przez wentylatory ciepła. O ile w trybie Naturalnym wentylator generuje około 38-40 dB, to już zmiana trybu pracy na Kino Jasne powoduje nagłe zwiększenie obrotów wentylatora i generowanie szumu o wartości ponad 45 dB, co jest już wyraźnie słyszalne. Inna sprawa to ciepło, w niedużym pomieszczeniu projektor podniesie dość szybko temperaturę, co z pewnością będzie miało swoje plusy w zimie czy podczas miłego spotkania we dwoje.

200 watowa lampa powoduje, że TW5400 pobiera z gniazdka w trybie Naturalnym 200 W energii, nie jest to zatem zabawa dla osób lubiących oszczędzać prąd.
[nextpage title=”Podsumowanie i ocena”] Muszę przyznać, ze Epson EH TW5400 zmienił mój pogląd na temat korzystania z projektora w domu. Jest to bardzo dobry wybór zarówno w charakterze kina domowego, telewizora czy sprzętu do grania. Nie jest to jednak urządzenie dla wszystkich. Przestrzeń wystarczająca na wyświetlenie obrazu to priorytet.

EHTW5400 cechuje się bardzo wysoką jasnością obrazu oraz dobrym odwzorowaniem kolorów, no poza głębią czerni, która jest ok. Daje możliwość czerpania przyjemności zarówno z grania jak i oglądania filmów. Wbudowany głośnik zapewnia dźwięk na dobrym poziomie, ale na dłuższą metę warto byłoby zainwestować w osobny zestaw nagłośnieniowy. Dużym plusem urządzenia jest możliwość podłączenia nawet trzech urządzeń.

Niestety wysoka jasność obrazu wpływa na kulturę pracy przez co projektor robi nieco więcej hałasu, generuje więcej ciepła i pożera sporo prądu. Szkoda, że nie udało mi się wypróbować w praktyce funkcji 3D ze względu na brak okularów w zestawie. Przydałoby się również WiFi i możliwość udostępniania ekranu z innych urządzeń. Ale nie można mieć wszystkiego.
Ocena 8/10

Zalety
|
Wady
|
[foogallery id=”765977″]


