Strona głównaRecenzjeGryGhost Recon Breakpoint - recenzja

Ghost Recon Breakpoint – recenzja

Ghost Recon Breakpoint miało być kontynuacją bardzo udanego Wildlands. Gracze liczyli na wiele. Jak wyszło? Dobrze i źle jednocześnie. Gra sprawia radość, jest ogromna, ale jednocześnie męczą pewne mechaniki i głupoty.

Ghost Recon Wildlands było grą udaną. Nie była to może produkcja rewelacyjna czy rewolucyjna, ale gracze oceniali ją bardzo dobrze. Mam wrażenie, że w związku z tym oczekiwania względem Breakpoint były całkiem wysokie. Sam spodziewałem się gry co najmniej tak udanej, jak właśnie Wildlands, a nawet lepszej. Rzeczywistość trochę to zweryfikowała. Im więcej godzin spędzałem z grą tym systematycznie spadała moja ocena. Ale wszystko po kolei.

Fabuła

Początki z Ghost Recon Breakpoint są obiecujące. Na świecie istnieje sobie bardzo zaawansowana technologicznie wyspa o nazwie Aurora, która częściowo kontrolowana jest przez firmę Skell Technology. Na niej najlepsi naukowcy na naszym globie pracują nad nowymi rozwiązaniami, które mają usprawnić lub nawet uratować życia milionów ludzi. Jednak w pewnym momencie kontakt z wyspą zostaje zerwany. Na miejsce zostaje wysłany oddział Duchów, aby sprawdzić co się stało. Ich helikopter zostaje zniszczony. W katastrofie ginie część załogi. Ale przeżywamy między innymi my – bohater (lub bohaterka) o pseudonimie Nomad. Szybko dowiadujemy się, że za wszystkim stoi jeden z naszych kompanów – Cole D. Walker, w którego wciela się Jon Bernthal (znany z roli Punishera). Władzę nad wyspą przejęły Wilki. Naszym celem jest przetrwanie i – w stylu Rambo – uratowanie całej sytuacji.

Ghost Recon Breakpoint

Historia początkowo wydaje się obiecująca. Może nie jest szczególnie oryginalna, ale ma potencjał. Jest tutaj zdrada, jest walka o przetrwanie, są mieszkańcy wyspy, których trzeba uratować i jakaś tajemnica do rozwiązania. Jednak czar szybko pryska. Po prologu, który daje nam lekko posmakować klimatu survivalu, trafiamy do kryjówki, gdzie zebrane do tej pory pieniądze pozwalają nam wyposażyć się po zęby, a nawet kupić niezłe auto. Co więcej, tuż przy wejściu do jaskini stoi helikopter. Dostanie się z jednego krańca wyspy na drugi to kwestia kilku minut. Coś, co zapowiadało się jako solidna dawka skradania, walki i taktycznego podejścia do potyczek, przeradza się w uproszczoną do granic możliwości nawalanką.

Ghost Recon Breakpoint

Jakby tego było mało, historia szybko staje się miałka, sztampowa i przewidywalna. Z jednej strony spełnia swoją rolę, bo dostajemy pretekst do dalszego wykonywania misji, ale przewidzenie dalszych losów bohaterów nie jest szczególnie trudne. To takie kino akcji klasy B – nieźle zrealizowane, ale nie ma tu żadnej rewolucji. Widać to między innymi po dialogach, które często nie pasują do sytuacji, w których są wypowiadane. Nie zawsze zrozumiałe i logiczne są też motywacje głównych bohaterów. W skrócie – fabularny bałagan, jakby wszystko zostało napisane niecały tydzień.

Rozgrywka

Ale nie najlepsza fabuła jeszcze nie przekreśla gry. Coś tam się w tle dzieje, jest jakaś historia. Dużo ważniejsza jest przecież sama rozgrywka. Jeśli jest dobra, to fabuła zejdzie na dalszy plan. Szkoda, że nie jest. Nie zrozumcie mnie źle – Ghost Recon Breakpoint potrafi bawić, ale przez pierwsze kilka godzin. Im dalej w las, tym coraz gorzej zaczyna się dziać. Misje sprowadzają się generalnie do tego samego – idź, zabij, zdobądź dokumenty lub kogoś uratuj, wróć, pogadaj i ruszaj na następną, niemal identyczną misję. I tak niemal w kółko. O ile pojedyncze ataki na siedziby firmy lub fabryki początkowo bawią, to z czasem zaczynają nużyć. Do tego poziom trudności nie jest specjalnie wysoki. Przejeżdżający samochodem żołnierze potrafią nie zauważyć nas leżących w niskiej trawie metr od drogi. Nie dostrzegają też naszego drona, który przelatuje im przed twarzą. Kompan padł 5 metrów obok od strzału w głowę? Nic nie słyszeli, bo przecież korzystamy z tłumika. Takich głupot jest więcej. Na przykład cywile, czyli w większości naukowcy, nie zwrócą uwagi strażnikom, że ktoś zabił innego wroga na ich oczach. Zaczną się chować, a po chwili wrócą do swoich wcześniejszych zadań.

Ghost Recon Breakpoint

Do tego dochodzi jeszcze jeden problem – fatalny interfejs. Nie rozumiem, co w niektórych sytuacjach kierowało deweloperami. Połapanie się we wszystkich ustawieniach, zmianach i opcjach bywa problematyczne. Początkowo nie wiedziałem nawet, jak używać leczenia. Co gorsza, te same przyciski w różnych zastosowaniach robią zupełnie różne rzeczy. Przykład? Wyciągnięcie wyrzutni rakiet i kliknięcie prawego przycisku myszy nie przybliża widoku. Zamiast tego… zmienia broń. To szalenie denerwujące, biorąc pod uwagę jak szerokim wachlarzem sprzętów dysponujemy – różne bronie, drony, granaty, sprzęty czy elementy wyposażenia.

Warto powiedzieć też kilka słów na temat craftingu. Nasza postać nie tylko zdobywa coraz wyższe poziomy, co pozwala na odblokowywanie nowych umiejętności, ale też znajduje coraz lepszą broń. Te są podzielone względem rzadkości występowania i mają określony poziom punktowy. Im jest on wyższy, tym teoretycznie lepszą bronią dysponujemy i lepszą możemy znaleźć w przyszłości. Nieużywany oręż możemy rozmontować i uzyskane w ten sposób materiały wykorzystać do ulepszeń. Niby wszystko jest w porządku, ale gra niejako wymusza na nas korzystanie z aktualnie najwyżej ocenionej broni, jaką mamy w ekwipunku. Przez to nie zawsze możemy korzystać np. z ulubionego rodzaju karabinu snajperskiego. To o tyle głupie, że w praktyce strzał w głowę zawsze eliminuje przeciwnika. Natomiast samo strzelanie jest bardzo przyjemne. Szczególne upodobałem sobie snajperki z tłumikami, które pozwalają szybko, skutecznie i po cichu eliminować kolejnych oponentów.

Ghost Recon Breakpoint

Multiplayer

Powiem szczerze – ciężko mi cokolwiek napisać o trybie dla wielu graczy. Mógłbym się tak naprawdę ograniczyć do stwierdzenia, że jest. Do wyboru jest kilka różnych map i kilka podstawowych trybów, ale raczej nie przyciągną one graczy na dłużej. Odbieram to trochę jak dorzucenie czegoś, bo wypada, a nie dlatego, że był na to jakiś sensowny pomysł. Za to dużo lepiej sprawdza się granie w trybie kooperacji. Tak naprawdę jest ono dużo przyjemniejsze niż przechodzenie wszystkiego w pojedynkę. Szkoda, że poziom trudności jest strasznie niski i wykonywanie kolejnych misji dla nikogo nie powinno stanowić większego problemu, nie mówiąc już o miłośnikach i weteranach strzelanek. Granie z kumplami generuje też dodatkowe błędy i problemy, np. z pojazdami lub otwieranymi na każdym kroku skrzynkami.

Oprawa audio-wizualna

Pod względem graficznym jest w porządku. Ale znowu nie ma rewelacji. Mimika twarzy postaci albo nie istnieje, albo jest minimalna. Wyjątkiem pozostaje tutaj główny przeciwnik, odgrywany przez Jona Bernthala. Ale nie sposób nie zauważyć też kilku błędów. Niektóre obiekty często wyglądają jak zlepek pikseli. Jasne, w gruncie rzeczy tym są, ale prezentuje się to po prostu fatalnie. Zamiast ładnej broni widzimy umieszczone obok siebie kwadraty. Wygląda to, jakby tekstury nie do końca się doczytywały. Ale to jedna z tych rzeczy, którą da się poprawić. Generalnie Breakpoint wizualnie i dźwiękowo wychodzi na plus.

Ghost Recon Breakpoint

Podsumowanie

Tom Clancy’s Ghost Recon: Breakpoint jest jak kotlet odgrzewany po dwóch dniach. Niby smakuje, ale jednak wiemy, że coś jest nie tak. Czuję, że Ubisoft nie miał do końca sprecyzowanego pomysłu na tę grę. Chciano wrzucić do niej za dużo rzeczy na raz i wyszła z tego niestrawna mieszanka. Szkoda, bo Breakpoint ma w mojej ocenie ogromny potencjał, który nie został należycie wykorzystany. Czy grę da się jeszcze naprawić? Na pewno wiele rzeczy da się usunąć lub ulepszyć, np. wszędobylskie błędy i bugi. To samo z interfejsem. Jednocześnie nie wyobrażam sobie zmian dla samej fabuły lub misji. Wymagałoby to całkowitego przebudowana gry, a na to raczej nie ma szans. Do tego dochodzą wstrętne mikropłatności. O ile skórki nie są dla mnie problemem – każdy niech korzysta z tego, z czego chce – o tyle możliwość nadrobienia zaległości poprzez wydanie prawdziwych pieniędzy aż woła o pomstę do nieba. Chodzenie na skróty nigdy nie jest dobre.

W ogólnym rozrachunku dałbym Ghost Recon Breakpoint co najwyżej ocenę 5/10. Szkoda, bo początkowo zapowiadała się dużo lepiej.

Ocena: 5/10

Zalety

  • Spory potencjał
  • Oprawa audio-wizualna
  • Duże możliwości craftingu
  • Strzelanie
  • Gra jest ogromna

Wady

  • Liczba błędów
  • Nudne i powtarzalne misje
  • Multiplayer jest, ale co z tego?
  • Fatalny interfejs
  • Sztuczna inteligencja przeciwników

[foogallery id=”839040″]

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Gaming Society
Polityka prywatności

§.1 Postanowienia Ogólne

  1. Administratorem danych jest GAMING SOCIETY SP. Z O. O. w Raszynie ul. Prosta 5a, 05-090, wpisanej do Rejestru Przedsiębiorców pod numerem KRS: 0000724916, dla której akta rejestrowe prowadzi Sąd Rejonowy w Pruszkowie, XV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, NIP: 5342581876, REGON: 369793411. Ochrona danych odbywa się zgodnie z wymogami powszechnie obowiązujących przepisów prawa, a ich przechowywanie ma miejsce na zabezpieczonych serwerach.
  2. Dla interpretacji terminów stosuje się słowniczek Regulaminu lub tak jak zostało to opisane w Polityce Prywatności (jeżeli wynika to bezpośrednio z opisu).
  3. Na potrzeby lepszego odbioru Polityki Prywatności termin „Użytkownik” zastąpiony został określeniem „Ty”,  „Administrator” – „My”. Termin „RODO” oznacza Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
  4. Szanujemy prawo do prywatności i dbamy o bezpieczeństwo danych. W tym celu używany jest m.in. bezpieczny protokół szyfrowania komunikacji (SSL).
  5. Dane osobowe podawane w formularzu na landing page’u są traktowane jako poufne i nie są widoczne dla osób nieuprawnionych.

§2. Administrator Danych

  1. Usługodawca jest administratorem danych swoich klientów. Oznacza to, że jeśli posiadasz Konto na naszej stronie, to przetwarzamy Twoje dane jak: imię, nazwisko, adres e-mail, numer telefonu, stanowisko, miejsce pracy, adres IP.
  2. Usługodawca jest także administratorem osób zapisanych na [przykładowo] newsletter i osób zapisanych na webinar.
  3. Dane osobowe przetwarzane są:a. zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych,b. zgodnie z wdrożoną Polityką Prywatności,c. w zakresie i celu niezbędnym do nawiązania, ukształtowania treści Umowy, zmiany bądź jej rozwiązania oraz prawidłowej realizacji Usług świadczonych drogą elektroniczną,d. w zakresie i celu niezbędnym do wypełnienia uzasadnionych interesów (prawnie usprawiedliwionych celów), a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą:w zakresie i celu zgodnym ze zgodą wyrażoną przez Ciebie jeśli [przykładowo] zapisałeś się na newsletter,w zakresie i celu zgodnym z wyrażoną przez Ciebie zgodą jeżeli [przykładowo] zapisałeś się na webinar.
  4. Każda osoba, której dane dotyczą (jeżeli jesteśmy ich administratorem) ma prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
  5. Kontakt z osobą nadzorującą przetwarzanie danych osobowych w organizacji Usługodawcy jest możliwy drogą elektroniczną pod adresem e-mail: biuro@gamingsociety.pl.
  6. Zastrzegamy sobie prawo do przetwarzania Twoich danych po rozwiązaniu Umowy lub cofnięciu zgody tylko w zakresie na potrzeby dochodzenia ewentualnych roszczeń przed sądem lub jeżeli przepisy krajowe albo unijne bądź prawa międzynarodowego obligują nas do retencji danych.
  7. Usługodawca ma prawo udostępniać dane osobowe Użytkownika oraz innych jego danych podmiotom upoważnionym na podstawie właściwych przepisów prawa (np. organom ścigania).
  8. Usunięcie danych osobowych może nastąpić na skutek cofnięcia zgody bądź wniesienia prawnie dopuszczalnego sprzeciwu na przetwarzanie danych osobowych.
  9. Usługodawca nie udostępniania danych osobowych innym podmiotom aniżeli upoważnionym na podstawie właściwych przepisów prawa.
  10. Wdrożyliśmy pseudonimizację, szyfrowanie danych oraz mamy wprowadzoną kontrolę dostępu dzięki czemu minimalizujemy skutki ewentualnego naruszenia bezpieczeństwa danych.
  11. Dane osobowe przetwarzają osoby wyłącznie upoważnione przez nas albo przetwarzający, z którymi ściśle współpracujemy.

§3. Pliki cookies

      1. Witryna gamingsociety.pl używa cookies. Są to niewielkie pliki tekstowe wysyłane przez serwer www i przechowywane przez oprogramowanie komputera przeglądarki. Kiedy przeglądarka ponownie połączy się ze stroną, witryna rozpoznaje rodzaj urządzenia, z którego łączy się użytkownik. Parametry pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Cookies ułatwiają więc korzystanie z wcześniej odwiedzonych witryn.
      2. Gromadzone informacje dotyczą adresu IP, typu wykorzystywanej przeglądarki, języka, rodzaju systemu operacyjnego, dostawcy usług internetowych, informacji o czasie i dacie, lokalizacji oraz informacji przesyłanych do witryny za pośrednictwem formularza kontaktowego.
      3. Zebrane dane służą do monitorowania i sprawdzenia, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszych witryn, aby usprawniać funkcjonowanie serwisu zapewniając bardziej efektywną i bezproblemową nawigację. Monitorowania informacji o użytkownikach dokonujemy korzystając z narzędzia Google Analitics, które rejestruje zachowanie użytkownika na stronie.
      4. Cookies identyfikuje użytkownika, co pozwala na dopasowanie treści witryny, z której korzysta, do jego potrzeb. Zapamiętując jego preferencje, umożliwia odpowiednie dopasowanie skierowanych do niego reklam. Stosujemy pliki cookies, aby zagwarantować najwyższy standard wygody naszego serwisu, a zebrane dane są wykorzystywane jedynie wewnątrz firmy GAMING SOCIETY SP Z O O w celu optymalizacji działań.
      5. Użytkownik w każdej chwili ma możliwość wyłączenia lub przywrócenia opcji gromadzenia cookies poprzez zmianę ustawień w przeglądarce internetowej. Instrukcja zarządzania plikami cookies jest dostępna na stronie
      6. Na naszej witrynie wykorzystujemy następujące pliki cookies:

      a) „niezbędne” pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach serwisu;

      b) pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach serwisu;

      c) „wydajnościowe” pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych serwisu;

      d) „funkcjonalne” pliki cookies, umożliwiające „zapamiętanie” wybranych przez użytkownika ustawień i personalizację interfejsu użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.;

      e) „reklamowe” pliki cookies, umożliwiające dostarczanie użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań.