Strona głównaRecenzjeGryResident Evil 3 Remake - kolejne wcielenie klasyka. Po prostu dobra gra...

Resident Evil 3 Remake – kolejne wcielenie klasyka. Po prostu dobra gra czy już zombie?

Branża gier zabrnęła w dziwnym kierunku. Gracze coraz częściej otrzymują stare historie i pomysły w nowej formie, a coraz rzadziej – coś kompletnie świeżego. Najpierw był wysyp gier Battle Royale, teraz coraz częściej są to remake’i hitów sprzed kilku – kilkunastu lat.

Uwaga: na płycie z grą Resident Evil 3: Remake otrzymujemy tak naprawdę dwie gry – wspomniany remake oraz multiplayerowe Resident Evil: Resistance. Poniższa recenzja dotyczy wyłącznie remake’u.

Po zeszłorocznym, bardzo ciepło przyjętym remake’u Resident Evil 2, Capcom postanowił przypomnieć graczom chyba najbardziej kultową grę z serii – Resident Evil 3: Nemesis. A już na pewno status kultowego ma tytułowy “złodupiec” tej części, Nemesis, czyli efekt eksperymentów Umbrella Corporation, ścigający po ulicach Raccoon City pozostałych przy życiu członków S.T.A.R.S. To Special Tactics And Rescue Service, jednostka specjalna, podległa pod Departament Policji w Raccoon City. Przez większość gry (o czym za moment) wcielamy się w Jill Valentine, funkcjonariuszkę S.T.A.R.S., której jedynym celem jest przeżyć spotkanie z Nemesis i uciec z miasta, oblężonego przez mutujących w zombie mieszkańców.

Resident Evil 3 Remake 2

Z grubsza fabuła remake’u i oryginalnej “dwójki” pokrywają się, natomiast diametralnie różni je sposób realizacji – zarówno pod kątem warstwy audiowizualnej, jak i większości mechanik rozgrywki. Zacznijmy od tego pierwszego. Capcom przenosi kolejne gry z serii RE na swój autorski RE Engine. I bez dwóch zdań wychodzi to grze na dobre. Powiedzmy sobie szczerze – oryginał z 1999 roku to już, jak na dzisiejsze standardy, kompletnie rozpikselowany zabytek. Nie ratuje tego nawet kilka projektów, które miały uwspółcześnić oprawę graficzną gry, podnosząc jej rozdzielczość do HD, czy nawet 4K.

Za to grafika w remake’u to majstersztyk, który w odpowiednich momentach napawa gracza grozą lub obrzydzeniem. Cienie i efekty świetlne, jakość tekstur, mimika twarzy i ogólny wygląd wszystkich postaci, wszystkie “organiczne”, “mięsne” elementy i to jakim deformacjom się poddają chociażby po strzałach (headshoty!) – to po prostu najwyższa półka. No, może poza fryzurą Carlosa, w którego wcielamy się na pewnym etapie, i który wygląda jakby jego włosy żyły własnym życiem (czyżby kolejny efekt mutacji?). Nic nie można też zarzucić oprawie dźwiękowej, w której dominują odgłosy otoczenia, sporadycznie jedynie przerywane dopasowanymi do klimatu, muzycznymi, ambientowymi wstawkami. Bardziej dynamiczna muzyka pojawia się jedynie w momentach, w których powinna, czyli przy walkach z Nemesis oraz niektórych cutscenkach.

Resident Evil 3 Remake 11

A co z tym, co najważniejsze, czyli gameplayem? Tutaj jest… kontrowersyjnie. Remake miejscami wygląda, jakby Capcom w trakcie tworzenia nie mógł się zdecydować – czy odświeżamy całą formułę gry, czy tylko niektóre elementy. I tak, z jednej strony mamy sporo lokacji do przeczesania, niektóre wyglądające bardzo znajomo, inne są kompletnie nowe, albo lekko przypominają to, co znamy z oryginału. Z drugiej – gra jest mocno liniowa, a w dodatku zmusza gracza do częstego backtrackingu – powrotu do dawno odwiedzonej lokacji by użyć czegoś, co dopiero co znaleźliśmy. Grając w wypuszczone w marcu demo, można się było zachwycić wieloma nowymi miejscówkami (np. sklepami) do przeczesania. Teraz wychodzi na to, że większość z nich wpakowano właśnie do dema, bo w pełnej wersji gry, w pozostałych punktach miasta aż takiej swobody poruszania się po nim już nie ma.

Jeśli chodzi o mechaniki z oryginału, to pozostawiono dobrze znane łączenie i tworzenie przedmiotów, organizację ekwipunku czy save-pointy w postaci maszyn do pisania. Amunicji jest jak zwykle w tej serii – zawsze zbyt mało, choć i tak gra mocno zmieniła kierunek z survival horroru na action shooter. Nie brakuje oczywiście “straszaków”, ale raczej ciężko tu o unoszący się wszędzie klimat grozy. Elementy horroru oparto bardziej o chwilowe “jumpscare’y” i sceny typu gore oraz “realistyczne” modele potworów i zombie. Inna sprawa, że grając w oryginał też ciężko się już dzisiaj przestraszyć.

Resident Evil 3 Remake 3

Pora na moje największe zarzuty wobec tej gry. Po pierwsze – Resident Evil 3: Remake jest do bólu krótki – można go ukończyć w około 8-9 godzin, a i to z tzw. “lizaniem ścian”. Dobrze, że autorzy wprowadzili kilka elementów szukania “znajdziek” i związanych z tym achievementów, bo daje to dodatkową motywację do dokładniejszego przeszukiwania etapów. Obawiam się, że bez tego czas potrzebny do ukończenia mógłby zejść do nawet 6 godzin. Mimo tak krótkiego gameplay’u, wycięto z gry kilka ważnych dla oryginału etapów oraz usunięto, charakterystyczne dla tej odsłony serii, wybory, których mógł dokonać gracz. Nie ma przez to żadnych alternatywnych ścieżek, a zakończenie zależy od jednej decyzji na samym końcu, więc po jednokrotnym ukończeniu średnio chce się już do tego tytułu wracać.

A największym błędem, a wręcz grzechem jaki popełniono przy realizacji remake’u było sprowadzenie jednego z najbardziej rozpoznawalnych i kultowych wrogów – Nemesis – do roli upierdliwego skryptu. Przez cały czas rozgrywki spotykamy się z nim raptem kilka, zaprogramowanych z góry razy, w dodatku część tych spotkań polega na quick time eventach, a reszta to długa i nudnawa walka na zasadzie “uskocz – uszkodź element otoczenia – strzel do Nemesis – powtórz”. Nie ma w tym ani szczególnej grozy, ani trudności – no chyba, że skończy nam się amunicja. Jest jedynie rozwleczona walka lub QTE. A, no i są jeszcze momenty kiedy z Nemesis spotykamy się tylko w cutscenkach. W oryginalnym RE3 spotykaliśmy tego potężnego mutanta częściej, przez co odnosiło się wrażenie, że ciągle depcze nam po piętach i może wyjść z każdego zaułku.

Resident Evil 3 Remake 13

W remake’u prawie o nim zapominamy, do kolejnej sekwencji QTE lub etapu typu “walka z mid-bossem”. Jeśli coś wywołuje oglądanie się za siebie to częściej są to inne maszkary – a to przecież przed Nemesis przede wszystkim ucieka Jill. Po kolejnym razie gdy na niego wpadamy, spotkanie z nim można skwitować krótkim „no nie, znowu on, zgiń wreszcie!”. Remake i współczesne mechaniki gier dawały twórcom ogromne pole do popisu, jeśli chodzi o temat Nemesis, można było chociażby rozwinąć kwestię jego pochodzenia na podobną jak ta z filmów. Szkoda, że tak zmarnowano ten potencjał.

Gwóźdź do trumny elementu gry jakim jest ucieczka przed głównym złym to sposób jego wprowadzenia. W oryginale Nemesis pojawia się dopiero po około pół godzinie gry i w sposób naprawdę zaskakujący, tutaj – jedynym zaskoczeniem jest, że dzieje się to tak szybko, bo jest pierwszym przeciwnikiem jakiego spotyka nasza bohaterka. W dodatku te pierwsze sceny wyglądają jak z filmów rodem z Hollywood. W remake’u RE 2 temat innego badassa, Mr. X, potraktowano wzorcowo, tutaj – sprzedano Nemesis policzek, na który nie zasłużył. Nie pierwszy raz zresztą – pamiętacie groteskowy wygląd z pierwszych zapowiedzi?

Resident Evil 3 Remake 1

Jak więc powinienem potraktować “nowego” Residenta? Na pewno szkoda, że nie wszystkie elementy gry “zremasterowano” w podobnym stopniu. Z jednej strony mamy rewelacyjną oprawę, z drugiej stosunkowo krótką i liniową rozgrywkę, która pozostawia niedosyt – szczególnie, jeśli wiemy, że część zawartości po prostu wycięto. Fabularnie pozostała dość wierna oryginałowi, parę rzeczy podkręcono, ale nie wykorzystano pełnego potencjału, jaki niosła ze sobą historia. A to, co zrobiono z Nemesis… no cóż, to tak, jakby w kolejnych Gwiezdnych Wojnach Lord Vader pojawił się w pięciu scenach, jako bohater drugoplanowy. Pewnym postaciom gier się takich rzeczy po prostu nie robi. Mam nadzieję, że w przygotowywanym remake RE 4 twórcy wyciągną wnioski z błędów popełnionych przy pracach nad „trójką” i nikt już niczego wycinał nie będzie.

Ocena: trochę naciągane 7/10

Zalety

  • Oprawa audio-wideo
  • Zachowanie części klasycznych mechanik (np. save)
  • Poziom trudności

Wady

  • Nemesis jako skrypt QTA i upierdliwy mid-boss
  • Wycięcie części zawartości oryginału…
  • …i skrócenie już krótkiej gry
  • Liniowość i backtracking

 

[foogallery id=”1110879″]

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Zbigniew Pławecki
Zbigniew Pławecki
Redaktor, specjalista ds. esportu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Gaming Society
Polityka prywatności

§.1 Postanowienia Ogólne

  1. Administratorem danych jest GAMING SOCIETY SP. Z O. O. w Raszynie ul. Prosta 5a, 05-090, wpisanej do Rejestru Przedsiębiorców pod numerem KRS: 0000724916, dla której akta rejestrowe prowadzi Sąd Rejonowy w Pruszkowie, XV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, NIP: 5342581876, REGON: 369793411. Ochrona danych odbywa się zgodnie z wymogami powszechnie obowiązujących przepisów prawa, a ich przechowywanie ma miejsce na zabezpieczonych serwerach.
  2. Dla interpretacji terminów stosuje się słowniczek Regulaminu lub tak jak zostało to opisane w Polityce Prywatności (jeżeli wynika to bezpośrednio z opisu).
  3. Na potrzeby lepszego odbioru Polityki Prywatności termin „Użytkownik” zastąpiony został określeniem „Ty”,  „Administrator” – „My”. Termin „RODO” oznacza Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
  4. Szanujemy prawo do prywatności i dbamy o bezpieczeństwo danych. W tym celu używany jest m.in. bezpieczny protokół szyfrowania komunikacji (SSL).
  5. Dane osobowe podawane w formularzu na landing page’u są traktowane jako poufne i nie są widoczne dla osób nieuprawnionych.

§2. Administrator Danych

  1. Usługodawca jest administratorem danych swoich klientów. Oznacza to, że jeśli posiadasz Konto na naszej stronie, to przetwarzamy Twoje dane jak: imię, nazwisko, adres e-mail, numer telefonu, stanowisko, miejsce pracy, adres IP.
  2. Usługodawca jest także administratorem osób zapisanych na [przykładowo] newsletter i osób zapisanych na webinar.
  3. Dane osobowe przetwarzane są:a. zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych,b. zgodnie z wdrożoną Polityką Prywatności,c. w zakresie i celu niezbędnym do nawiązania, ukształtowania treści Umowy, zmiany bądź jej rozwiązania oraz prawidłowej realizacji Usług świadczonych drogą elektroniczną,d. w zakresie i celu niezbędnym do wypełnienia uzasadnionych interesów (prawnie usprawiedliwionych celów), a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą:w zakresie i celu zgodnym ze zgodą wyrażoną przez Ciebie jeśli [przykładowo] zapisałeś się na newsletter,w zakresie i celu zgodnym z wyrażoną przez Ciebie zgodą jeżeli [przykładowo] zapisałeś się na webinar.
  4. Każda osoba, której dane dotyczą (jeżeli jesteśmy ich administratorem) ma prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
  5. Kontakt z osobą nadzorującą przetwarzanie danych osobowych w organizacji Usługodawcy jest możliwy drogą elektroniczną pod adresem e-mail: biuro@gamingsociety.pl.
  6. Zastrzegamy sobie prawo do przetwarzania Twoich danych po rozwiązaniu Umowy lub cofnięciu zgody tylko w zakresie na potrzeby dochodzenia ewentualnych roszczeń przed sądem lub jeżeli przepisy krajowe albo unijne bądź prawa międzynarodowego obligują nas do retencji danych.
  7. Usługodawca ma prawo udostępniać dane osobowe Użytkownika oraz innych jego danych podmiotom upoważnionym na podstawie właściwych przepisów prawa (np. organom ścigania).
  8. Usunięcie danych osobowych może nastąpić na skutek cofnięcia zgody bądź wniesienia prawnie dopuszczalnego sprzeciwu na przetwarzanie danych osobowych.
  9. Usługodawca nie udostępniania danych osobowych innym podmiotom aniżeli upoważnionym na podstawie właściwych przepisów prawa.
  10. Wdrożyliśmy pseudonimizację, szyfrowanie danych oraz mamy wprowadzoną kontrolę dostępu dzięki czemu minimalizujemy skutki ewentualnego naruszenia bezpieczeństwa danych.
  11. Dane osobowe przetwarzają osoby wyłącznie upoważnione przez nas albo przetwarzający, z którymi ściśle współpracujemy.

§3. Pliki cookies

      1. Witryna gamingsociety.pl używa cookies. Są to niewielkie pliki tekstowe wysyłane przez serwer www i przechowywane przez oprogramowanie komputera przeglądarki. Kiedy przeglądarka ponownie połączy się ze stroną, witryna rozpoznaje rodzaj urządzenia, z którego łączy się użytkownik. Parametry pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Cookies ułatwiają więc korzystanie z wcześniej odwiedzonych witryn.
      2. Gromadzone informacje dotyczą adresu IP, typu wykorzystywanej przeglądarki, języka, rodzaju systemu operacyjnego, dostawcy usług internetowych, informacji o czasie i dacie, lokalizacji oraz informacji przesyłanych do witryny za pośrednictwem formularza kontaktowego.
      3. Zebrane dane służą do monitorowania i sprawdzenia, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszych witryn, aby usprawniać funkcjonowanie serwisu zapewniając bardziej efektywną i bezproblemową nawigację. Monitorowania informacji o użytkownikach dokonujemy korzystając z narzędzia Google Analitics, które rejestruje zachowanie użytkownika na stronie.
      4. Cookies identyfikuje użytkownika, co pozwala na dopasowanie treści witryny, z której korzysta, do jego potrzeb. Zapamiętując jego preferencje, umożliwia odpowiednie dopasowanie skierowanych do niego reklam. Stosujemy pliki cookies, aby zagwarantować najwyższy standard wygody naszego serwisu, a zebrane dane są wykorzystywane jedynie wewnątrz firmy GAMING SOCIETY SP Z O O w celu optymalizacji działań.
      5. Użytkownik w każdej chwili ma możliwość wyłączenia lub przywrócenia opcji gromadzenia cookies poprzez zmianę ustawień w przeglądarce internetowej. Instrukcja zarządzania plikami cookies jest dostępna na stronie
      6. Na naszej witrynie wykorzystujemy następujące pliki cookies:

      a) „niezbędne” pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach serwisu;

      b) pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach serwisu;

      c) „wydajnościowe” pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych serwisu;

      d) „funkcjonalne” pliki cookies, umożliwiające „zapamiętanie” wybranych przez użytkownika ustawień i personalizację interfejsu użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.;

      e) „reklamowe” pliki cookies, umożliwiające dostarczanie użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań.